Własna firma czy etat? | Co wybrać, co się bardziej opłaca? | PODCAST 20

Własna firma czy etat? | Co wybrać, co się bardziej opłaca? | PODCAST 20

Spośród uniwersaliów zajmujących ludzkość od wieków, to dotyczące wiecznej bitwy między etatem i własną działalnością gospodarczą, zdają się być obecnie jednymi z najważniejszych. W świetle coraz ostrzejszej polityki fiskalnej i wzrostu kosztów pracy coraz więcej osób może zadawać sobie pytanie – co jest lepsze, co wybrać – etat czy własną firmę?  W dzisiejszym podcaście postaram się udzielić odpowiedzi na to pytanie.

Etat czy własna działalność gospodarcza? – przesłuchaj odcinek:

Samozatrudnienie czy etat – co znajdziesz w tym artykule i odcinku podcastu? 

Podcast stanowi konglomerat dwóch innych odcinków, które nagrałem wcześniej: dlaczego warto założyć firmę i dlaczego nie warto zakładać firmy.

Jest ukoronowaniem tryptyku dotyczącego własnej działalności gospodarczej. Zebrałem w nim wszystkie podane wcześniej informacje razem i w jednym miejscu pokażę zalety oraz wady działalności gospodarczej. Od razu też porównam je z wadami i zaletami pracy na etacie.

Mimo sporej dozy subiektywizmu (podcast opieram głównie na dwóch źródłach: własnych doświadczeniach i przemyśleniach oraz rozmowach z zaprzyjaźnionymi przedsiębiorcami i osobami samozatrudnionymi), starałem się być jak najbardziej neutralny i obiektywny. Chciałem pokazać wady i zalety obu rozwiązań, bez faworyzowania konkretnej formy zatrudnienia.

Dlaczego tak?

Choć jestem wielkim zwolennikiem prowadzenia własnej firmy, to muszę przyznać, że praca na etacie również ma bardzo dużo walorów i pod pewnymi aspektami zdecydowanie prezentuje sporą przewagę własnym, małym biznesem.

W dalszej części artykułu znajdziesz spisane streszczenie odcinka (najważniejsze rzeczy wybrane z podcastu), nagranie w formie mp3 do pobrania na dysk, linki do stron z podcastami, gdzie można go przesłuchać online  i nagranie wraz z prezentacją na YouTube. Szczegóły w spisie treści – sprawdź niżej.

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Dlaczego nagrałem ten podcast?

Jak zaznaczyłem wcześniej, w mojej miniserii podcastowej poświęconej blaskom i cieniom samozatrudnienia, brakowało mi odcinka spajającego i podsumowującego całość.

Takiego, który w jednym miejscu umożliwi porównanie zalet i wad tak etatu, jak i własnej działalności gospodarczej.

Takiego, który przeczyta ktoś, kogo nigdy nie zajmowała podobna tematyka, ale dzięki niemu dowie się co warto wybrać.

Ponadto, gdy przygotowałem sobie doń materiały i przeczesywałem internet w poszukiwaniu informacji, utwierdziłem się o potrzebie jego nagrania, bo:

  • Artykuły na jakie trafiłem traktowały temat bardzo pobieżnie – wymieniały tylko kilka głównych, bardzo oczywistych punktów – ja chciałem ująć temat bardziej szczegółowo, w tym poruszyć kwestie „społeczne”
  • Wiele artykułów powielało te same argumenty i przeciwwskazania
  • Firma była przedstawiania jako najwspanialszy twór na świecie, w sposób cukierkowy i podkolorowywany, deklasowała etat pod każdym względem – z czym nie do końca zawsze mogę się zgodzić
  • Analogicznie – etat był przedstawiany jako najgorsza forma zatrudnienia, osadzony wręcz w realiach nowożytnego niewolnictwa. A takie podejście mi nie odpowiadało, uważam je za krzywdzące w stosunku do osób, które na etacie pracują, spełniają się w tej roli i praca daje im dużo satysfakcji.
  • Brakowało mi ujęcia, które NIE będzie zero-jedynkowe – bo patrzenie na plusy i minusy obu rozwiązań zależy od tego, czego oczekujemy od siebie i swojej ścieżki zawodowej

Jakie są moje doświadczenia w temacie samozatrudnienia i etatu?

Zapewne, ktoś kto trafił na Sardynki pierwszy raz, może się zastanawiać jakie mam merytoryczne przesłanki, by odpowiadać na zadane w tytule artykułu pytanie.

Otóż jestem klasycznym przykładem osoby, której „przejadła się” praca na etacie (pracowałem na umowie o pracę przez 1,5 roku po studiach), po czym przeskoczyła na swoje i założyła małą firmę.

Więcej o tym kim jestem, co robię i z czego żyję opowiadam w odcinku 00 mojego podcastu. 

Ponadto w niewielkim gronie znajomych bywam absurdalnie nudnym interlokutorem – tych, którzy przeszli na swoje, wybrali szlachetną i pełną niebezpieczeństw ścieżkę samozatrudnienia, dopytuję o wrażenia z prowadzenia biznesu: wady, zalety, radości, uniesienia, problemy. Efektem tych rozmów jest niniejszy podcast i artykuł.

Przykład takiej rozmowy znajdziesz we wpisie z moim przyjacielem Michałem Staniecko – PODCAST 15: Założenie firmy po 8 latach pracy na etacie.

Komu przyda się ten podcast i artykuł?

Podcast jest skierowany do osób, które szukają jednej, kompleksowej listy, w której w jednym miejscu zderzą się: praca na etacie oraz własna firma, a w szczególności:

  • Osobom pracującym na etacie, które zastanawiają się jakie są różnice między pracą, a własną firmą
  • Osobom, które chcą przejść na swoje i planują założyć własną działalność gospodarczą – ale szukają szczegółowego porównania zalet (i wad) obu rozwiązań – tak by przeczytać artykuł, przesłuchać podcast i podjąć odpowiednią decyzję 
  • Osobom, które zaczynają swoją ścieżkę kariery zawodowej i rozważają, w którą stronę podążyć – chcą wiedzieć czy lepiej od razu założyć firmę czy może popracować trochę na umowie o pracę, otrzaskać się i dopiero rzucać się na głęboką wodę
  • Osobom, które postrzegają własną firmę jako relaksującą i pełną przygód ścieżkę, która w kilka lat czyni z właścicieli beztroskich milionerów  (bo taki mają obraz współczesnego przedsiębiorcy)
  • Przedsiębiorcom, którzy chcą to wszystko rzucić w cholerę, zastanawiają się nad powrotem na etat i chcą sobie przypomnieć / dowiedzieć się – jak to jest pracować „u kogoś”
  • Osobom, które pracując obecnie na etacie, rozważają samozatrudnienie, chcą wiedzieć co to jest, na czym polega i czy się opłaca

Jak wygląda porównanie etatu i własnej firmy w tym podcaście?

Nagrywając ten podcast starałem się ugryźć temat porównania zalet i wady firmy oraz etatu kompleksowo. Chciałem wszystko szczegółowo przedstawić w jednym artykule, tak by czytelnik nie musiał szperać po innych stronach i uzupełniać wiedzy. By miał przed sobą zestaw konkretnych argumentów i mógł sam podjąć decyzję, czy warto wykonać ten krok i własną firmę założyć.

Tak, wielokrotnie podkreślałem, że jestem dużym zwolennikiem zakładania własnej działalności gospodarczej. Misją mojego bloga jest to, by jak najwięcej osób przekonać do przedsiębiorczego ducha i przechodzenia na swoje (więcej o tym przeczytasz w zakładce misja bloga).

Jednocześnie uważam, że własna firma NIE JEST dla każdego – wszystko zależy od osobowości, charakteru, podejścia do pieniędzy, oczekiwań względem siebie, świata, bliskich i planach dotyczących swojej kariery. Zdaję sobie sprawę, że każdy z nas kieruje się innymi wartościami, więc też inne założenia w niniejszym porównaniu będą dla niego istotne.

Stąd tak szerokie omówienie tematu. Wybrałem więc następującą metodykę:

  • Przedstawiam jeden główny temat / zagadnienie
  • Staram się pokazać jego wady i zalety z perspektywy i etatu i firmy
  • Na końcu każdego podpunktu zamieszczam krótki opis wyniku wraz z wskazaniem na „zwycięzcę”

Oczywiście musiałem dokonać pewnych uproszczeń – bo są różne branże, różne firmy i różne prace na etacie 🙂 Ale wyciągając medianę – załóżmy, że jako punkt odniesienia, dla potrzeb tego podcastu przyjąłem niewielką, jednoosobową działalność gospodarczą działającą w branży usług (freelancig – praca w domu lub mała lokalna firma usługowa) oraz stanowisko w korporacji piastowane na niższym szczeblu z kilkuletnim doświadczeniem.

Do tego nie w każdej tezie udało mi się w 100% przedstawić zaletę jednej lub drugiej formy zawodu / pracy – no cóż, tak już jest świat skonstruowany, że czasem to co z jednego punktu widzenia jest zaletą, z drugiego… może być wadą.

Zakładam też, że ludzie z natury są leniwi i chcą zarabiać jak największe pieniądze jak najmniejszym kosztem (zaangażowania i poświęconego czasu), co nie jest niczym złym. Stąd też wyniki często będą oparte o takie podejście.

Wpis zakłada prezentację osoby samozatrudnionej realizującą moją filozofię prowadzenia firmy – a więc przywództwa służebnego, gdzie przedsiębiorca ciągle stara się być jak najbardziej fair wobec osób, z którymi współpracuje, poprzez: podejście do pracy swojej i innych, budowanie atmosfery, konkretność i rzetelność, aż po terminowość wypłat.

Jak ten podcast może Ci pomóc?

Główna idea jaka przyświecała mi podczas nagrania, to podjęcie decyzji, którą ścieżkę kariery wybrać: pracę u i dla kogoś czy własną firmę. Bez różnicy na jakim etapie kariery jesteś. Oczywiście, nie podejmę decyzji za Ciebie, ale postaram Ci się ją maksymalnie ułatwić.

No to lecimy…

1. Stabilność zarobków

Jeżeli chodzi o stałe, regularne wpływy na konto, które dają poczucie bezpieczeństwa i stabilności:

  • W firmie nie mam pewności czy zarobki co miesiąc będą takie same, firma jest dużo bardziej wrażliwa na losowe przypadki (brak zapłaconej faktury, klient rezygnuje z moich usług)
  • W firmie może zdarzyć się słabszy okres – gdzie koszty (w tym nieszczęsne koszty stałe) będą wyższe niż przychody
  • Dodatkowo w firmie, jeżeli wystawię fakturę – muszę odprowadzić od niej podatki, nawet jeżeli pieniądze nie znajdą się na moim koncie – to prosta droga do równi pochyłej z długami
  • Na etacie – pieniądze do dziesiątego wpływają na konto i nic więcej mnie nie interesuje
  • Na etacie dokładnie wiem ile zarobię – mogę dużo łatwiej zaplanować wydatki

Pod względem stabilności i pewności zarobków – zdecydowanie wygrywa praca na etacie.

Etat czy firma czy samozatrudnienie - szefie nie mem
Choć w firmie zarobki są niższe, to pensja jednak jest stała i wpływa regularnie na konto.

2. Wysokość zarobków

Jeżeli chodzi o stabilność zarobków – prym wiedzie praca na etacie. Natomiast co powinni wybrać ci, którzy są głodni niebotycznych pieniędzy? Gdzie można zarobić więcej?

  • Na etacie zarobki są ograniczone względem: stażu pracy, zajmowanego stanowiska, doświadczenia, współpracowników, rynku i branży
  • Bardzo dobre pieniądze zarabiają tylko osoby na eksponowanych, wysokich stanowiskach – a to jest nieosiągalne dla większości pracowników
  • Na etacie dużo czasu spędza się bezproduktywnie – godziny, które można poświęcić na zarobienie dodatkowych pieniędzy są marnowane, bo trzeba odsiedzieć w biurze swoje 8 godzin
  • Będąc samozatrudnionym – nie ma górnego limitu zarobku – ile się zarobi, zależy tylko od inwencji przedsiębiorcy i jego zmysłu biznesowego
  • We własnej firmie dużo łatwiej rozszerzyć działalność i produkty i usługi, które pozwolą zarobić więcej
  • We własnej firmie nie muszę marnować czasu na rzeczy nieproduktywne nie przynoszące zysku – gdy coś nie działa, można to porzucić, zmienić i poszukać innego rozwiązania

W tym aspekcie zdecydowanie wygrywa własna działalność gospodarcza. Na etacie otrzymujemy regularną pensję, ale przy odrobinie kreatywności i samozaparcia dużo lepsze pieniądze, przy takiej samej ilości wykonanej pracy, zarobimy w swojej firmie. Co więcej – nie ma górnej granicy zarobków. Sky is the limit – to ile zarobię, zależy tylko i wyłącznie ode mnie, a nie od narzuconych z góry ram, zasad i ograniczeń. 

Mem z jezusem - iść do pracy - jesteś biedny
No cóż, własna firma to relatywnie wyższe dochody…

3. Satysfakcja z pracy / wypalenie zawodowe

Wbrew pozorom to nie wysokość pensji, ale wypalenie zawodowe i relacje w pracy (na poziomie szef – pracownik i pracownik – pracownik) są najczęstszą przyczyną rezygnacji z pracy „u kogoś” i poszukiwania nowego zajęcia. Gdzie może szybciej nas dopaść wypalenie zawodowe? Gdzie odczuwamy większą satysfakcję z tego co zawodowo robimy?

  • Na etacie czynności szybciej powszednieją – coś co było na początku nowe, ekscytujące – szybko staje się nudną prozą dnia powszedniego
  • Na etacie trzeba często wykonywać czynności absurdalne, niepotrzebne, które są „sztuką dla sztuki”
  • Na etacie laur za dobrze zrobioną pracę często odbiera ktoś inny – ktoś kto przekazuje projekt klientowi i jest wyżej w hierarchii
  • Mimo dobrze zrobionej pracy – pracownik etatowy często nie słyszy pochwał, jedne wiadomości zwrotne jakie otrzymuje od przełożonych to uwagi i niezadowolenie
  • Po pewnym czasie na etacie można dostrzec, że bez różnicy czy swoją pracę wykonuje się solidnie czy nie – reakcja przełożonych się nie zmienia (ewentualnie jeżeli – to tylko na gorsze)
  • Samozatrudnienie daje olbrzymią satysfakcję z dobrze wykonanej pracy – to właściciel jest głównym architektem sukcesu
  • We własnej firmie ciągle dzieje się coś nowego, co wymusza działanie kreatywne i neguje występowanie rutyny
  • Właściciel ma dużo większy wpływ na proces dostarczenia i kreowania usługi / produktu – często zostawia w tym cząstkę siebie
  • Przy łączeniu pracy z pasją (choć to nie zawsze się udaje) – firma sprawa mnóstwo frajdy
  • W firmie można skoncentrować się wyłącznie na potrzebnych zadaniach i czynnościach, które przynoszą zysk – to co nie istotne można wyeliminować

Pamiętam, że pracując na etacie niemalże codziennie wracałem do domu psychicznie wypompowany. Nie miałem siły na nic. Czułem się wypluty i wypalony.

Pracownicy etatowi szybko tracą radość z pracy, trudniej im odpoczywać i regenerować się po pracy. Funkcjonuje często model: po pracy piwerko, cziperki i utęsknione czekanie do piątku, na imprezę, po której cierpi się do niedzieli. I tak co tydzień.

W swojej firmie dużo łatwiej łączyć pasję (lub to na czym się znam i co lubię robić) z pracą, a to granicę wypalenia zawodowego odsuwa dużo dalej. Przy dobrze wykonanej pracy i zadowoleniu klienta na mnie spada splendor, nie muszę się nikim z nim dzielić. Nie oznacza to jednak, że właścicieli małych firm wypalenie zawodowe nie dotyka i są na nie uodpornieni. Na pewno ta granica jest przesunięta dalej i łatwiej sobie z takim problemem poradzić. Jeżeli miałbym wskazać zwycięzcę – zdecydowanie jest to własna działalność gospodarcza.

Mem - odpierdalam szajs na etacie
Na etacie wypalenie zawodowe uderza jak sraczka – z nienacka i trzyma na wieki wieków!

4. Choroba / wypadek losowy

Stare polskie przysłowie, pełne głębokiej mądrości, głosi: wypadki chodzą po ludziach. Jak wygląda kwestia poważnego wypadku (na przykład samochodowego), który wyłącza nas z możliwości pracy na okres do 1 roku?

  • W przypadku wypadku pracownik etatowy idzie na L4 i nie musi przejmować się niczym – zastępstwem, firmą, tym jak ona sobie poradzi – to wszystko jest na głowie jego pracodawcy
  • Odejście pracownika etatowego  na zwolnienie chorobowe, nie ma tak destrukcyjnego wpływu na organizację w której pracuje – często da się go zastąpić (nowym pracownikiem, kolegą z działu)
  • L4 (zwolnienie chorobowe) pracownika wiąże się z niższą wypłatą – ale jednocześnie gwarantuje wypłatę stałej i stabilnej pensji
  • Dłuższa choroba / wypadek właściciela firmy jednoosobowej – to praktycznie wyrok śmierci dla biznesu
  • Przedsiębiorca, który nie może pracować i zajmować się obsługą klientów szybko zostanie dobity przez galopujące stałe koszty utrzymania
  • Do tego samozatrudniony może stracić lukratywne kontakty, a klienci poszukają innego usługobiorcy – wszak nie mogą czekać na realizację usług w nieskończoność
  • Nie każdy przedsiębiorca opłaca dobrowolną składkę chorobową – co może go pozbawić świadczeń, gdy zajdzie taka konieczność 
  • Zwolenianie lekarskie dla przedsiębiorców są obarczone kilkoma obostrzeniami (konieczność regularnego płacenia składek, konieczność opłacania przez okres wyczekiwania – czyli 90 dni)
  • Na zwolnieniu chorobowym przedsiębiorca nie może wystawiać faktur – traci więc nie tylko zyski, ale też kontakt z klientami
  • Podczas przebywania na L4 przedsiębiorca jest zwolniony z płacenia składek ZUS (jeżeli jest to minimum 12 dni choroby w ciągu miesiąca) – to jedyny plus

Także jeżeli spotka nas wypadek losowy, który spowoduje niezdolność do pracy – etat zapewni większe poczucie bezpieczeństwa. W małej firmie, zwłaszcza takiej na początku drogi lub uzależnionej od właściciela – wypadek może się okazać najmniejszym problemem przy szeregu uruchomionych lawinowo konsekwencji – do rosnących kosztów, poprzez brak wpływu z faktur, aż po utratę stałych klientów.

5. Ciąża

Ciąża to kolosalna zmiana w życiu prywatnym i zawodowym. Jak wpływa na realizację zawodową?

  • Na etacie przed ciążą można wziąć L4 i niczym się nie przejmować – problemy, zastępstwa i obowiązki na stanowisku pozostawić na głowie pracodawcy
  • Po ciąży – pracodawca niby musi zagwarantować powrót na stanowisko, ale de facto różnie z tym bywa
  • Osoba pracująca na etacie po ponad roku spędzonym poza pracą może mieć też mniejszą motywację i może jej być trudniej wskoczyć w rytm zawodowy
  • W przypadku ciąży prowadzenie działalności wypada lepiej niż choroba – można prowadzić firmę i jednocześnie pobierać zasiłek macierzyński

Jeżeli chcemy zarabiać więcej wydaje się, że w przypadku ciąży w lepszej sytuacji są kobiety samozatrudnione. Oczywiście ciąża będzie wymagać pomocy rodziny i redukcji obowiązków w firmie. Natomiast jeżeli przyszła mama chce się w 100% poświęcić wychowaniu dziecka – to zdecydowanie lepszym wyborem jest etat.

6. Gospodarowanie czasem i elastyczność godzin pracy

Czas to najcenniejszy zasób jakim dysponujemy. Jednocześnie jest najbardziej demokratycznym, sprawiedliwym i równym zasobem. Która forma zatrudnienia pożera go więcej?

  • Na etacie praca oznacza najczęściej sztywne 8 godzin – i nawet jeżeli nie ma nic do zrobienia, trzeba je spędzić w biurze
  • Na etacie są to również określone zwyczajowo godziny w których należy się wykonywać swe obowiązki w widełkach między 8.00 – 16.00 – z drobnymi modyfikacjami, a to utrudnia życie „poza” zawodowe 
  • Na etacie żeby załatwić jakąś sprawę (urząd, lekarz, sprawdza rodzinna) – trzeba brać wolne / dogadywać się z szefem / prosić o pomoc kolegów z działu 
  • W działalności gospodarczej w zależności od potrzeb i obowiązków godziny swej pracy możesz ustawić pod siebie, tak by było wygodniej
  • W firmie Ty decydujesz ile pracujesz – jeżeli jest taka potrzeba, jednego dnia możesz zmniejszyć ilość godzin, a drugiego zwiększyć

Zdecydowanie na samozatrudnieniu łatwiej zarządzać czasem. Choć obowiązków jest więcej i firma bardziej angażuje, to kolosalne ułatwienie jeżeli chcesz załatwić „codzienne” sprawy – od lekarza, przez szkołę dla dziecka po sprawy rodzinne czy urzędowe. Możesz też gospodarować czasem tak, by tobie było najwygodniej i ratować się w nagłych sytuacjach awaryjnych.

Mem już za trzy godziny posiedzę 5 godzin - w kontekście porównania etatu i firmy
Choćby czas się dłużył w nieskończoność – trzeba swoje w firmie odsiedzieć.

7. Przekwalifikowanie – zmiany na rynku pracy

Żyjemy w czasach gdy rynek pracy to jeden, dymiący konglomerat zawodów, które pojawiają się, ewoluują i znikają. Nigdy wcześniej nie zmieniał się tak gwałtownie. Pojawiają się zawody, które jeszcze 10-15 lat temu były uznawane za niszowe lub ekskluzywne (na przykład programista). Zmiany te wymagają od pracowników i przedsiębiorców umiejętności szybkiego przystosowania się. Gdzie jest łatwiej za nimi nadążyć?

  • Etat usypia czujność – pracownik nie czuje potrzeby śledzenia zmian na rynku pracy – uaktywnia się dopiero w sytuacji kryzysowej –
  • Im dłużej pracownik pracuje na tym samym stanowisku – tym bardziej ta przepaść się pogłębia
  • Etat nie zmusza do nabywania nowych umiejętności – jest dobrze jak jest, bo przyzwyczaja do znanego i stałego zakresu obowiązków
  • Pracownik może nie dostrzec momentu, gdy to co potrafi, będzie archaiczne lub niepotrzebne z punktu widzenia nowego pracodawcy
  • Wejście na rynek pracy i próba poszukiwania nowego stanowiska po latach może być sporym szokiem pod wieloma względami: od aplikowania po rodzaj i ilość potrzebnych umiejętności
  • Samozatrudnienie zmusza do czujność pod tym względem – przedsiębiorca naturalnie śledzi zmiany w branży, szuka szkoleń, kursów, certyfikatów – te zmiany często wymuszają na nim rynek i konkurencja
  • Własna działalność gospodarcza powoduje, że jest się dużo bardziej elastycznym i gotowym do zmian
  • Prowadząc firmę nabiera się potrzebnego doświadczenia związanego z przekwalifikowaniem – choćby przy wprowadzaniu ulepszeń czy nowych rozwiązań w firmie (tego często oczekują klienci)

W tym aspekcie bez dwóch zdań wygrywa własna firma. Działalność gospodarcza wymusza na właścicielu postawę pro-aktywną i gotowość do zmian. Przejście na swoje wymaga wręcz tego, by wsłuchiwać się w oczekiwania klientów i śledzić zmiany jakie zachodzą na rynku, a w razie potrzeby – odpowiednio reagować: rozszerzając, ulepszając czy nawet zmieniając rodzaj świadczonych usług.

Rozmowa kwalifikacyjna mem - nie umieranie z głodu
Po latach, zderzenie ze zmienionym rynkiem pracy, może być bolesne….

8. Odpowiedzialność za wykonaną pracę i dostarczoną usługę

Jak wygląda kwestia ponoszenia odpowiedzialności za rzetelność i jakość dostarczonej usługi? Czyli kluczowy element decydujący o sukcesie funkcjonowania firmy i zamykania procesu sprzedaży?

  • Na etacie nad terminowością i jakością często czuwa ktoś lub pomaga czuwać ktoś inny – kolega  z działu lub przełożony
  • Na etacie odpowiedzialność rozmywa się – gdyż zwykle ciężar przedstawienia projektu klientowi bierze przełożony / inny dział
  • Na etacie mamy do czynienia z odpowiedzialnością grupową – w ramach kolegów z działu lub ustaleń między działami
  • Pracownik dużej korporacji nie odczuwa tak mocno utraty klienta, który zrezygnował z usług z jego winy
  • Na etacie nawet w przypadku personalnego kontaktu z klientem i tak będzie on postrzegał usługę jako świadczoną przez firmę
  • Idąc na etacie na urlop można przestać myśleć o pracy i odciąć się od spraw zawodowych – nie trzeba niczym się przejmować
  • W działalności gospodarczej klienta nie interesuje kto zawinił przy realizacji zlecenia – to właściciel jest odpowiedzialny za efekt końcowy
  • Własna działalność wymusza na właścicielu przyjrzenie się każdemu aspektowi realizowanej usługi – często sam musi wszystkiego dopilnować
  • Wpadki przedsiębiorcy rzutują bezpośrednio na obraz tworzonej przez niego marki firmy
  • Właściciel firmy ponosi konsekwencje czasowe i finansowe błędów (swoich i swoich współpracowników)

W przypadku niefrasobliwego realizowania usługi i późniejszych konsekwencji spokojniejszą głowę do poduszki przyłoży pracownik etatowy. Dla przedsiębiorcy konsekwencje zawsze będą dużo gorsze. Za firmę często jest się również odpowiedzialnym 24 godziny na dobę – często trzeba kontaktować się z klientami i załatwiać sprawy będąc na wakacjach, urlopie i wyjazdach. Przedsiębiorca często jest uwiązany do swojej firmy, a klienci potrafią być bezlitośni i natarczywi.

Po roku pracy na etacie - a sram na to mem
No cóż – po roku pracy maleje entuzjazm do wykonywanych na etacie obowiązków.

9. Świadomość finansowa i oszczędzanie

Nie odkryję Ameryki, jeżeli napiszę, że większość ludzi pracuje po to, by zarabiać pieniądze. Co więcej wszyscy chcieliby zarabiać jak najwięcej, a pracować jak najmniej. Jednakże zarabianie i to co się robi z tymi pieniędzmi później to dwie różne rzeczy. Jak praca na etacie i praca we własnej firmie przekładają się na myślenie o pieniądzach?

  • Praca na etacie rozleniwia – powoduje, że nie trzeba myśleć o finansach – w końcu środki same pojawiają się na koncie i mamy pewność, że za miesiąc też będą
  • Praca na etacie powoduje, że plany związane z oszczędnościami i inwestycjami odkłada się z miesiąca na miesiąc, „na później” – bo zawsze jest jakiś ważniejszy wydatek, a przecież za miesiąc pieniądze i tak pojawią się na koncie
  • Praca na etacie daje złudne poczucie bezpieczeństwa i stabilności – obecnie oraz w przyszłości (na emeryturze)
  • Praca na etacie powoduje, że pracownikowi trudniej zacząć się interesować tym jak działa i funkcjonuje rynek (podatki i oszczędności)
  • Zarządzanie firmą wymusza biegłość w sprawach finansowych – co przekłada się na inwestowanie, zarządzanie pieniędzmi i oszczędzanie
  • Dzięki firmie łatwiej jest zrozumieć mechanizmy rynku – tego jak działają podatki, koszty, inflacja, inflacja życia
  • Firma sprawia, że samozatrudniony musi myśleć o przyszłości (swojej, rodziny, firmy) i zabezpieczyć swój emerytalny byt
  • Przedsiębiorcy rozsądniej i uważniej gospodarują zarobionymi pieniędzmi, wiedzą, że w zarabianiu muszą liczyć przede wszystkim na siebie

Tu wynik może być tylko jeden – praca we własnej firmie bardzo szybko wymusza jak najlepszą świadomość finansową. Przedsiębiorca ciągle myśli o pieniądzach, jak zarabiać ich więcej, w co je zainwestować i jak zabezpieczyć się, jeżeli w którymś momencie ich zabraknie. Dużo lepiej rozumie jak funkcjonuje państwo i wie, że nie może liczyć na państwową emeryturę, ale musi liczyć przede wszystkim na siebie. 

10. Budowa marki osobistej, zysku, wartości netto i zdobywanie nowych umiejętności

Każdy dzień spędzony w pracy, to co robimy, co zrealizowaliśmy wpływa na naszą wartość netto – czyli to, ile jesteśmy „warci” dla rynku pracy i ile ktoś jest w stanie zapłacić za nasze umiejętności. Najlepiej opłacani są Ci, którzy są wybitnymi specjalistami w swojej branży i potrafią się pochwalić umiejętnościami twardymi (czyli praktycznymi) na wąskim i wysokim poziomie.

  • Etat od pewnego momentu oznacza stagnację – po okresie gdy trzeba szybko nabyć nowe umiejętności pozostaje się w jednym miejscu, wykonując te same powtarzalne czynności według utartych schematów. A stagnacja dla budowy wartości netto jest zabójcza, de facto oznacza regres
  • Nabywanie umiejętności twardych na etacie wymaga olbrzymiego samozaparcia, jeżeli nie wynika z oczekiwań przełożonych lub zmiany stanowiska
  • Jeżeli pracownik etatowy wyśmienicie realizuje swoje zadanie i przygotowuje usługę na najwyższy poziomie, a klient jest zadowolony – zasługi i tak spada na przełożonego lub korporację (markę firmy)
  • Realizując projekty na etacie trzeba dzielić się chwałą za ich wykonanie (z szefem, kolegami z działu, marką korporacji w której się pracuje), trudno je sygnować swoim nazwiskiem
  • Pracownicy dużych firm z reguły są anonimowi – klienci widzą same kampanie i marki, a nie stojących za nimi ludzi
  • Gdy zmieniamy branżę, w nowej firmie często trzeba zaczynać od zera i powielać tę samą ścieżkę – poprzednie dokonania zostają na poprzednim etacie
  • Pokazanie innemu pracodawcy swojego wkładu w efekty pracy na poprzednim stanowisku jest trudne i wymaga sporej dozy wytrwałości, kreatywności i zaangażowania
  • We własnej firmie cały czas trzeba uczyć się czegoś nowego – wymaga tego sytuacja (pojawiające się wyzwania i problemy) i oczekiwania klienta
  • Wszystko co zrobi przedsiębiorca przekłada się na wzrost rozpoznawalności jego marki osobistej, a co za tym idzie – jego firmy (właściciel jest utożsamiony ze swoim biznesem)
  • Zainwestowany czas, pieniądze i rozwiązania – zostają w małej firmie i wzmacniają pozycję jej i jej właściciela

Z perspektywy zwiększania zawodowej rozpoznawalności – samozatrudnienie przedstawia się dużo atrakcyjniej niż etat i szybciej może przynieść dużo większe profity w postaci umiejętności, rozwoju i, co najważniejsze, wyższych zarobków.

Mem z małpą polakiem murzyn nie będziesz musiał harować na tego złodzieja.
W firmie sam sobie jesteś szefem, żeglarzem, koniem, sterem i okrętem. Pracujesz cały czas na własną markę.

11. Ilość obowiązków

W pracy najlepiej by było, by ilość obowiązków była jak najmniejsza. Którą opcję zatem powinien wybrać mały leniuszek, który wolałby, by nie było ich za dużo?

  • Na etacie prędzej czy później sytuacja się stabilizuje – łatwiej wypracować sobie zwyczaje i procedury do wykonywanych zadań
  • Na etacie wkrada się rutyna w działania – w powtarzalnych okresach, wraz z doświadczeniem wiadomo kiedy i czego się spodziewać – kiedy są okresy gorące (zawalone zadaniami), a kiedy sezon ogórkowy, gdy nie ma nic do pracy
  • Na etacie dość szybko i łatwo można wypracować sobie zakres obowiązków, szanowanych i przestrzeganych przez współpracowników – gdy coś wykracza poza ten temat, odsyła się do innego działu, który jest predestynowany do zajęcia się sprawą
  • W firmie ilość obowiązków bywa przytłaczająca, co więcej wymaga od przedsiębiorcy błyskawicznego doszkalania się w biegunowo od siebie odległych dziedzinach (od marketingu, poprzez prawo i sprawy sądowe, po kadry, prawo podatkowe, marketing i księgowość)
  • Na samozatrudnieniu regularnie wyskakują nowe fikołki i Michałki – czasem można mieć wrażenie, że cały świat się sprzeniewierzył i rzuca kłody pod nogi
  • Współpracownicy i kontrahenci często obarczają przedsiębiorce nawet najdrobniejszymi problemami – traktują go jako najwyższą instancję w każdej sprawie 

Jeżeli chcemy zajmować się mniejszą ilością obowiązków to lepiej wybrać pracę na etacie. I choć zdarzają się menadżerowie, którzy przytłaczają ich ilością biednych pracowników, to w korporacji zdecydowanie łatwiej je opanować i uporządkować. Jest ich mniej i są bardziej przewidywalne. Praca przedsiębiorcy często przypomina spacer po polu minowym – nie wiesz co i gdzie za chwilę wybuchnie, a jak urwie Ci nogę to za trzy minuty to samo może stać się z głową.

Mem z lisem, który chce się zabić.
We własnej firmie ilość obowiązków potrafi czasem przytłoczyć przedsiębiorcę.

12. Liczba dni wolnych / urlopu w roku

Nie samą pracą człowiek żyje, by życie było pełne wrażeń i samozadowolenia od pracy trzeba czasem odpocząć. Która z opcji pozwoli nam więcej i efektywniej się zrelaksować i zapomnieć o zawodowych problemach?

  • Na etacie z utęsknieniem wyczekuje się na wolne i dwa tygodnie wakacji – na portalach społecznościowych weszło to wręcz w kanon kulturowy (memy – byle do piątku!)
  • Na etacie jest ograniczona liczba dni wolnych w roku
  • Czasem na etacie trzeba poświęcić dni urlopu, by załatwić codzienne sprawy (lekarz, dentysta, weterynarz, poczta)
  • Ustalając dłuższy urlop na etacie jest się uzależnionym od innych osób – szefa i współpracowników, trzeba liczyć się z harmonogramem wolnego całej firmy
  • We własnej firmie od właściciela zależy ile będzie miał wolnego – to kwestia jego decyzji i zdolności uporządkowania swojej pracy

Większość przedsiębiorców często narzeka na niewystarczającą liczbę dni wolnych w roku. Mimo to, tylko i wyłącznie od nich zależy ile będą mieli wolnego. Mogą też łatwiej ustalić kiedy odciąć się od pracy i zwykle nie muszą liczyć się ze zdaniem innych na ten temat. Plusem etatu jest to, że zwykle ma się zagwarantowane dwa tygodnie nieprzerwanego urlopu w roku. Z drugiej strony liczba dni wolnych jest ograniczona, a praca często przypomina życie od wolnego do wolnego. Dlatego w tej kategorii zdecydowanie stawiam na samozatrudnienie, gdzie mimo nawały obowiązków liczba wolnych dni zależy od kreatywności właściciela firmy. 

Mem z nosaczami - harować na tego złodzieja!
Etat to mniej wolnego, a do pracy trzeba iść…

13. Wykonywanie poleceń, spełnianie oczekiwań, postępowanie według odgórnych reguł

Która forma zatrudnienia gwarantuje większą wolność i niezależność? Gdzie trzeba pracować według określonych reguł, a gdzie można sobie nieco pofologować?

  • Praca na etacie wiąże się z przestrzeganiem reguł, regulaminów i wytycznych – zależnych od przełożonego, stanowiska, polityki organizacji
  • Pracując na etacie często trzeba wykonywać głupie, żmudne i bezproduktywne polecenia
  • Pracując na etacie trzeba brać udział w spotkaniach, na które nie musimy mieć ochoty lub marnujemy czas – ale trzeba na nich być, bo to jest w dobrym tonie
  • Pracownik etatowy musi spełniać szereg oczekiwań, wyrabiać normy, ciągle jest oceniany
  • Nie zawsze system ocen na etacie jest logiczny i sprawiedliwy
  • Pracując na etacie, nawet jeżeli widzimy, że można coś zrobić lepiej, inaczej – trzeba wykonywać czynności tak, jak oczekuje tego od nas osoba wyżej w hierarchii
  • Z przełożonym trzeba się zgadzać i go słuchać, nawet jeżeli się myli i nie ma racji
  • We własnej firmie, jeżeli klient mnie irytuje, mogę skończyć współpracę i szukać innego (im dłużej prowadzę firmę i mam lepszą pozycję na rynku – tym lepiej)
  • Jeżeli jakaś coś mojej firmie źle działa i mi nie odpowiada – sam decyduję jak i kiedy to zmienić lub usprawnić
  • Tak samo – jeżeli oczekiwania względem sposobu wykonywania przeze mnie usługi są dla mnie nie do zaakceptowania – szukam takiej grupy klientów, którym to co robię, będzie odpowiadać
  • Na samozatrudnieniu współpracownicy i osoby, którym zlecam zadania muszą postępować tak jak ja tego oczekuję i dostarczać usługi według moich wytycznych i reguł

Dla osób miłujących wolność, niezawisłość, które lubią szybko kończyć toksyczne relacje, nie chcą słuchać irracjonalnych poleceń i wolą kroczyć własną ścieżką – lepszym wyborem będzie własna firma. 

Mem nosacz - harować na tego złodzieja
Pracując u kogoś, nie dość, że trzeba wykonywać jego polecenia, to jeszcze nasza praca zwiększa jego zarobki…

14. Koszty dodatkowe

Praca we własnej firmie wiąże się z szeregiem dodatkowych obciążeń, które trzeba ponosić. Rosną one wraz z czasem (wydatki, których wysokość jest ustalana przez Państwo) 0

  • W swojej firmie jest ZUS, który trzeba płacić regularnie, a po dwóch latach stawka rośnie (z preferencyjnego zmienia się na „normalny”) 
  • Stawki ZUS rosną z roku na rok i trzeba je terminowo i regularnie płacić! 
  • W działalności gospodarczej mamy do czynienia z kosztami stałymi (utrzymanie biura, księgowość), które mogą być bardzo wysokei
  • We własnej firmie istnieje konieczność płacenia podatków, bez względu na to czy pieniądze wpłyną na konto
  • Na etacie ZUS jest na głowie pracodawcy – choć jest zabierany z pensji pracownika, to on tego nie czuje
  • Gdy w firmie chcę kogoś zatrudnić (na umowę zlecenie, dzieło lub umowę o pracę) – to ja muszę ponieść wszystkie koszty dodatkowe takie jak składki
  • Często otoczenie, państwo (poprzez zmianę stanu prawnego) lub branża wymusza w firmie dodatkowe koszty, których nie trzeba by ponosić pracując na etacie (na przykład pracownicze plany kapitałowe, różne abonamenty, koncesje, pozwolenia i para podatki)
  • Pracując na etacie, poza kosztami „na życie”, nie trzeba się o nic martwić

Choć we własnej firmie można zredukować część kosztów stałych (na przykład dzięki inkubatorom przedsiębiorczości), to mimo to jest ich zdecydowanie więcej niż w pracy na etacie. Co więcej – większość z nich trzeba ponosić bez względu na to, czy firma przynosi dochody czy nie. Dlatego w przypadku kosztów dodatkowych lepiej wybrać pracę na etacie.

nosacz mem we need to go cheaper
Własna działalność gospodarcza to ciągła walka o jak najniższe koszty…

15. Podatki

Na świecie są pewne tylko trzy rzeczy: śmierć, podatki i to, że Adam Małysz jest najwybitniejszym Polakiem wszech czasów, bo nikt inny nie skoczył i nie skoczy 151,5 metra w Willingen. Jak zatem wygląda kwestia ilości gotówki, która zostaje w kieszeni po oddaniu państwu tego co chce nam zabrać w postaci różnych danin?

  • Na etacie jesteś spetryfikowany – musisz płacić takie podatki, jakie narzuca państwo, masz bardzo niewielką możliwość zmniejszenia obciążeń (możesz na przykład rozliczyć się ze współmałżonkiem)
  • Na etacie pracodawca zawsze patrzy na wypłatę pracownika przez pryzmat pensji brutto + kosztów związanych z ubezpieczeniem zdrowotnym jakie musi ponieść
  • Na etacie w przypadku zmiany polityki podatkowej, jesteś bezbronny – musisz pogodzić się z tym co państwo ci narzuci i ile więcej będzie chciało zabrać (w 2019 roku pojawił się projekt zniesienia 30 krotności ZUS skutkujący mniejszymi wypłatami dla najlepiej zarabiających)
  • Na etacie, gdy miniesz magiczną linię wysokich zarobków – wejdziesz w drugi próg podatkowy, co drastycznie obniży Twoje wynagrodzenie
  • We własnej firmie możesz poszukać kosztów i sposobów na redukcję podatków, tak by płacić ich jak najmniej
  • Będąc VAT-owcem, nie płacisz podatku VAT za rzeczy, które są niezbędne dla funkcjonowania Twojej firmy 
  • W firmie gdy zarabiasz coraz więcej – możesz przenieść się na podatek liniowy (19%), unikając drugiego progu podatkowego
  • W przypadku rozliczeń z pracodawcą,  jeżeli dysponuje on określoną kwotą jaką może Ci zapłacić za wykonywaną pracę, tym bardziej opłaca się być samozatrudnionym i wystawić fakturę – więcej pieniędzy znajdzie się w Twojej kieszeni. Dotyczy to kwot, które zapewnią Ci fundusze na samodzielne zapłacenie ZUS-u i spokojne życie. Im wyższe kwoty – tym bardziej opłaca się wystawiać pracodawcy fakturę.

W przypadku podatków zdecydowanie stawiam na prowadzenie własnej działalności gospodarczej: przedsiębiorca jest dużo bardziej elastyczny, może poszukać dodatkowych kosztów, obniżyć kwotę opodatkowania, a gdy będzie zarabiał na czysto powyżej 10 000 zł miesięcznie – przejść na formę podatku liniowego. W przypadku etatu trzeba zdać się na dobrą wolę państwa i pogodzić z polityką fiskalną jaką państwo narzuca pracownikom.

Mem prywaciarz premier weteran
Choć państwo zrobi wszystko by oskubać przedsiębiorcę z zarobków, ma on dużo większą możliwość redukcji kosztów…

16. Benefity i ochrona pracownicza

Praca na etacie wiąże się z szeregiem opcji, które dają poczucie stabilności i wartości dodanej. Czy samozatrudnienie może konkurować w takim wypadku?

  • Szereg korporacji oferuje do pakietów pracowniczych wartości dodane: pakiet medyczny, karty sportowe, bony na święta, wyjazdy integracyjne, legendarne owocowe czwartki 
  • Pracując na umowie na czas nieokreślony obowiązuje okres wypowiedzenia – można się w ten sposób zabezpieczyć na czas szukania nowej pracy
  • Jeżeli w dużej firmie dochodzi do grupowych zwolnień – można wynegocjować nieco lepsze warunki
  • W dużych firmach, często o państwowej proweniencji, działają związki zawodowe dodatkowo chroniące pracowników
  • We własnej firmie o wszystkie dodatkowe profity trzeba zadbać samemu i samemu je opłacać
  • Gdy kończy się współpraca z klientem – samemu trzeba znaleźć nowego, nikt tego za nas nie zrobi
  • Jeżeli jednoosobowa firma bankrutuje – nikt o nią się nie upomni, nikt nie zapłacze, nikt nie pomoże właścicielowi
  • Gdy własna firma pada – właściciel może zostać z długami, pracownik etatowy ponosi „tylko” ryzyko pensji, która przepadła

Pod względem wartości dodanych i pewności tego co może się stać po zwolnieniu (gdy pójdzie coś nie tak), bezpieczniejszą przystanią wydaje się być praca na etacie. 

17. Kontakty z ludźmi / relacje ze współpracownikami

Jak praca wpływa na relacje z innymi ludźmi?

  • Na etacie nie mamy wpływu na to z kim pracujemy – może będzie trzeba współpracować z kimś, do kogo czujemy antypatię
  • Na etacie często pojawiają się animozje i „podchody” pracownicze – kto kogo, za co nie lubi i dlaczego, a to rzutuje na jakość i komfort pracy
  • Na etacie często trzeba ulegać presji grupy związanej z różnymi eventami (urodziny, spotkania, prezenty)
  • Etat może zmusić do komunikacji bezpośredniej, rozmowy, spotkania telefonicznego, spotkania na żywo – z klientem, kontrahentem lub inną osobą z firmy
  • W swojej firmie sam decyduję o kształcie, rodzaju współpracy i formie komunikacji – mogę wybrać najlepsze, najszybsze i najwygodniejsze dla siebie opcje
  • W swojej firmie sam decyduję z kim i na jakich zasadach chcę pracować
  • We własnej działalności gospodarczej, gdy z kimś się nie dogaduję – szukam podwykonwacy lub współpracownika, z którym współpraca będzie łatwiejsza, efektywniejsza i taka jakiej oczekuję

Bez względu na to czy mamy podejście introwertyczne czy ekstrawertyczne – własna firma przedstawia się korzystniej jeżeli chodzi o nawiązywanie i utrzymywanie relacji z innymi ludźmi. Przede wszystkim dlatego, że samozatrudniony ma dużo większą możliwość manewru i może postępować według swoich zasad. Ponadto nie musi przestrzegać z góry narzuconych form, reguł i obracać się w narzuconych grupach społeczno-zawodowych .

18. Zmiany i nowości

Zmiany i nowości to dwa najbardziej przerażające demony, jakie mogą pojawić się w życiu zawodowym człowieka. Ludzie nie lubią zmian, wolą to co znane, przewidywalne i łatwe do oswojenia. Gdzie będzie trzeba stawić czoło większej ilości demonów?

  • Praca na etacie jest bardziej przewidywalna – obowiązki łatwiej oswoić i się do nich wdrożyć, często robi się to w kilka osób na raz
  • Zmiany w pracy na etacie następują rzadziej – zwykle  jest to jedno duże, chaotyczne działanie, po którym następuje długi okres adaptacji i spokoju
  • Na etacie wprowadzanie zmian często idzie bardzo opornie – kierownictwo musi przełamać opór wszystkich zatrudnionych
  • Zmiany na etacie są zawsze narzucone odgórnie – z czasem łatwo przewidzieć momenty, w których się pojawią (zmienia się przełożony)
  • Na etacie im dłużej się pracuje i im więcej jest zmian – tym bardziej staję się one do siebie łudząco podobne, przypominają raczej lifting niż rewolucję (nawet gdy przychodzi nowy przełożony, to powiela pomysły poprzedników)
  • W przypadku wdrożenia nowości na etacie pracownicy otrzymują gotowy przepis i formuły co i jak zmienić – nie muszą wykazywać się inicjatywą, wprowadzenie zmian ma charakter odtwórczy
  • Każda kolejna zmiana i nowość na etacie budzi mniej nerwów i niepewności, doświadczeni pracownicy nowe innowacyjne pomysły traktują z dystansem i lekkością
  • We własnej firmie właściciel sam musi zmuszać się do zmiany
  • Mikroprzedsiębiorca musi być nieustannej gotowości – nie może akceptować stanu status quo 
  • Na właścicielu działalności gospodarczej zmiany często wymuszają czynniki zewnętrzne – klienci, rynek, branża, chęć większego zarobku
  • Właściciel firmy sam musi przygotować ścieżkę i sposób zmian – musi na bieżąco się uczyć, weryfikować, może popełniać błędy
  • Właściciel firmy musi wykazać się olbrzymim samozaparciem by przeprowadzić proces z sukcesem i do końca
  • To właściciel odpowiada za wdrożenie zmian wśród współpracowników i to on musi do ich do zmian przekonać, a jeżeli proces się nie udał – on ponosi za to konsekwencje

W przypadku zmian na jakie można natrafić w zawodowej rzeczywistości – większy spokój, przewidywalność, stabilizację, mniej nerwów i odpowiedzialności zapewni nam praca na etacie.

Mem przedsiębiorca - nowa problemy.
Czasem na przedsiębiorcę zwali się tyle obowiązków, że nie wiadomo w co włożyć ręce…

19. Jakość obowiązków

To nie ilość zarobionych pieniędzy lecz jakość obowiązków i satysfakcja z ich wykonywania są kluczowym elementem, który powoduje, że ludzie zostają na swoich stanowiskach i podchodzą do wykonywanej pracy z entuzjazmem. Gdzie trafimy na większą liczbę obowiązków, które dadzą nam poczucie, że robimy coś ważnego i potrzebnego?

  • Na etacie często trzeba pracować na zasadzie „sztuki dla sztuki” – pracownik wykonuje obowiązki, mimo, że wie, że nie są nikomu do niczego potrzebne
  • Na etacie trzeba wypełniać czas wolny, który pozostał do końca dniówki –  mimo, że nie ma żadnych zadań lub uporało się z praca – trzeba pokazać, że się „pracuje”
  • Na etacie nie ma warto się wychylać i pokazywać się, że jest się bardziej produktywnym – bo to z reguły oznacza, że można dołożyć więcej obowiązków… za tę samą płacę
  • Na etacie przełożony może narzucić jałowe i bezproduktywne obowiązki, przedstawiając je jako najważniejsze zadanie świata – i trzeba się tym zająć!
  • Pracownik etatowy musi uczestniczyć w jałowych, bezproduktywnych spotkaniach, które można by załatwić jednym e-mailem
  • Pracownik etatowy rzadziej czuje, że robi coś ważnego, potrzebnego, że jego praca to faktyczny wkład w rozwój organizacji, a bardziej wypełnianie skostniałych, narzuconych od lat schematów
  • Na etacie trzeba się zderzyć z dziesiątkiem absurdalnych, nikomu niepotrzebnych zadań – o których wszyscy wiedzą, że są bezpłciowe, a i tak każdy bezrefleksyjnie je wypełnia i powiela, używając koronnego argumentu „bo zawsze tak robiliśmy”
  • We własnej firmie sam mogę zdecydować na czym się skupić – łatwiej uczę się hierarchizowania obowiązków
  • Własna działalność gospodarcza umożliwia rezygnację lub delegowanie obowiązków, których nie chcę wykonywać lub są nieefektywne
  • „Na swoim liczbę nielubianych obowiązków można zredukować do niezbędnego minimum

Gdy mówimy o jakości i selekcji obowiązków oraz wybieraniu tych, które są naprawdę istotne – zdecydowanie większe możliwości ma osoba samozatrudniona. Może wybrać czym się chce zająć, co warto delegować innym, nikt z góry nie narzuca jej rzeczy, które są nieproduktywne i nie przekładają się na rozwój firmy i wzrost zarobków.

Firma nosacz - mem - własna działalność gospodarcza.
W firmie sami decydujemy o najlepszym rozwiązaniu.

20. Inwestycja czasu, kapitału i emerytura

Codziennie w coś inwestujemy swój czas i pieniądze (nawet robiąc drobne zakupy w sklepie). Jak w dłuższej perspektywie terminowej wygląda opłacalność takich inwestycji? W tym kontekście rozpatruję inwestycję jako coś co może przynieść profit w przyszłości (o kosztach finansowych wspominałem rozdziale nr 14)

  • To co zainwestuję finansowo w swoją firmę – zostaje w niej na zawsze i przekłada się na jej rozwój
  • Czas zainwestowany w pracę nad swoją firmą – zostaje w firmie i podnosi jej wartość
  • Własna firma może być również lokatą kapitału i formą inwestycji na przyszłość – można ją rozwijać, przekazać dzieciom lub sprzedać, firma może przynosić dochód również na emeryturze
  • Pieniądze zainwestowane w firmie dają dużo lepszy procent niż tradycyjne rozwiązania (jak oszczędności w banku, na koncie oszczędnościowym czy lokacie)
  • W teorii na etacie odkładamy wyższe składki i otrzymamy wyższą emeryturę – w praktyce szanse na to są minimalne, bo realnie budżet tego nie wytrzyma
  • Bez dodatkowego odkładania na etacie – możemy zostać na emeryturze z głodową pensją, dotyczy to zwłaszcza najmłodszych roczników
  • Gdy pracownik etatowy przechodzi do innej firmy, cały trud, znój i pracę jaką włożył w tworzenie produktu lub usługi musi za sobą zostawić i nie będzie na nich zarabiał, profity będzie spijał były pracodawca
  • Pracownik etatowy nie otrzymuje prowizji od solidnie wykonanej pracy – nawet jeżeli na jego pomyśle firma zarobi miliony, on otrzyma jedynie stałą pensję 

Własna firma to zdecydowanie lepsze perspektywy dla naszych pieniędzy. To również świadomość, że czas poświęcony na pracę jest dobrze zainwestowany – buduję wartość kapitału firmy i marki osobistej, a wiec czegoś co sami stworzyliśmy i co ma dużą szansę wpłynąć na wzrost zarobków w przyszłości.

21. Dotkliwość ZUS-u

ZUS, jak i podatki, jest dokuczliwym, koniecznym do płacenia zjawiskiem, którego nie da się uniknąć. Choć pracując na etacie „nie czujemy” składek (wszak płaci je za nas pracodawca), to realnie są odejmowane od naszej wypłaty. W jakiej formie zatrudnienia będzie trzeba oddać więcej państwu na naszą niepewną emeryturę?

  • Pracując na etacie składka jest ustalana proporcjonalnie do wysokości zarobków – im więcej zarabiamy, tym więcej trzeba oddać ZUS-owi
  • Składka ZUS na etacie jest najbardziej dotkliwa dla osób najlepiej zarabiających
  • Choć obecnie składka ZUS jest ograniczona (zobacz wpis o 30-krotności składek), to pojawiają się pomysły polityczne, by ją zlikwidować
  • We własnej firmie płacisz stałą składkę – co jest zabójcze dla słabiej zarabiających przedsiębiorców, ale dla tych lepiej zarabiających jest rozwiązaniem korzystnym
  • We własnej firmie możesz zrezygnować ze składki chorobowej (tracisz uprawnienia do otrzymywania L4, z czego tak naprawdę korzysta zaledwie promil przedsiębiorców).

Choć dla mniejszych firm składki ZUS są olbrzymie (i, co jest dla mnie absurdem, NIE SĄ uzależnione od dochodu) to zdecydowanie w aspekcie ZUS stawiam na własną firmę. Głównie ze względu na to, ze na etacie składki są ustalanie proporcjonalnie – im więcej zarabiamy, tym większe trzeba zapłacić. Jedna uwaga na koniec. Piszę to w kontekście stanu prawnego na dzień 4 listopada 2019 – są zapowiedzi rządowe, które mają uczynić ZUS dla mikro działalności gospodarczych, które niewiele zarabiają, mniej dotkliwym. Jak będzie – zobaczymy.

22. Samodzielne podejmowanie decyzji i kreatywność

Gdzie łatwiej, a gdzie trudniej samodzielnie podejmować decyzję? Która forma wymaga od pracownika większej kreatywności?

  • W korporacji często działa się z góry ustalonego schematu lub planu – można bazować na bazie koncepcji przygotowanych wcześniej realizacji lub wytycznych
  • Na etacie w przypadku wątpliwości można poprosić o zdanie przełożonego i „klepnięcie” decyzji – co często zdejmuje z nas odpowiedzialność
  • Na etacie raczej menadżerowie wolą sami podejmować najważniejsze decyzje, niż zostawić ją w rękach podwładnych
  • We własnej firmie właściciel musi być sam odpowiedzialny za podjęcie decyzji na każdym poziomie
  • Własna firma wymaga większej kreatywności – na każdym etapie funkcjonowania

W tym aspekcie stawiam na pracę na etacie – kiedy mamy coś realizować według ściśle wyznaczonych wytycznych jest dużo łatwiej. Ponadto ciągłe kreatywność i podejmowanie decyzji męczą, stresują. Podwładni szybko uzależaniają się od sposobu pracy, gdzie właściciel firmy chce decydować o wszystkim, nie podejmują samodzielnie inicjatywy, zwracają się doń z każdym drobiazgiem i czekają na podpowiedzi.

Praca na etacie ma dużo większą przewagę.
Na etacie jest o tyle łatwiej, że otrzymujemy instrukcje jak wykonywać zadania

23. Odpowiedzialność za inne osoby

No cóż, praca to nie tylko radości, profity, benefity i satysfakcja ze zrealizowanych zadań. To także odpowiedzialność za tych, z którymi współpracujemy.

  • Na etacie jestem odpowiedzialny za siebie – za swoje działania, mój fragment korporacyjnego „tortu”
  • Na etacie problemy i działania innych mnie nie dotyczą, odpowiedzialność jest dużo mniejsza – nie muszę przejmować się tym, jak inni wykonują swoje obowiązki
  • Na etacie dużo łatwiej przerzucić odpowiedzialność – na inny dział, kolegę, kogoś kto nie wywiązał się z powierzonego zadania i przez to mnie blokował
  • Choć można oberwać reprymendowym rykoszetem na etacie, odpowiedzialność rozmywa się na cały dział i jego szefa – to on jest odpowiedzialny za atmosferę w pracy i to jak funkcjonuje zespół
  • Właściciel firmy odpowiada za każdy aspekt funkcjonowania podwładnych – od opisu zadań, poprzez ich realizację, przekazanie klientowi, aż po egzekwowanie i sprawdzenie efektów
  • W swojej firmie to właściciel jest odpowiedzialny za budowanie dobrej atmosfery, relacji – tego by innym się dobrze pracowało, czerpali z tego satysfakcję i radość
  • Właściciel firmy ma również na sumieniu terminowość wypłat – musi zapewnić wikt osobom, którym płaci i być pod tym względem rzetelnym, odp
  • Właściciel własnej firmy musi ciągle sprawdzać, diagnozować problemy i próbować je rozwiązywać, gdy widzi, że są utrapieniem dla jego pracowników
  • Na przedsiębiorcy ciąży duża odpowiedzialność względem decyzji personalnych (kogo przyjąć, czasem kogo zwolnić)
  • Pracownicy rzadko okazują wdzięczność właścicielowi firmy, traktując większość jego pozytywnych inicjatyw jako obowiązek
  • Właściciel własnej firmy musi stawić czoła sporej ilości problemów interpersonalno-zawodowych (podwyżki, niesnaski w pracy, problemy w komunikacji)

Pisząc krótko – jeżeli chodzi o odpowiedzialność za innych – to wybieramy tylko i wyłącznie etat. Wtedy jest się odpowiedzialnym tylko i wyłącznie za siebie, za swoją pracę i nie trzeba się obarczać dziesiątkami problemów, które dotyczą współpracowników.

Tablica nasze sukcesy - mem korporacja.
Na etacie nie warto się wychylać – lepsze jest wrogiem dobrego!

24. Praca po godzinach

Zdarza się czasem i tak, że ilość pracy przytłoczy, zadania się spiętrzą i by sobie z tym ambarasem poradzić, będzie trzeba zostać po godzinach. Gdzie spędzimy mniej czasu i gdzie otrzymamy większy ekwiwalent płacowy za poświęcone godziny?

  • Na etacie jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie trzeba przepracować dodatkowe nadgodziny
  • Na etacie nadgodziny mogą być łatwiej przewidywalne (okres urlopów, zastępstwo, gorące okresy jak święta) – łatwiej sobie uporządkować w stosunku do nich czas
  • Nadgodziny pracownika etatowego są ujęte w kodeksie pracy i dodatkowo płatne – pracownik etatowy jest lepiej chroniony
  • Właściciel firmy nie zna dnia, ani godziny – we własnym biznesie często wybuchają „pożary”, które trzeba ugasić i najlepsze planowanie nie pomoże – mogą one dotyczyć tak klienta jak i współpracowników 
  • W firmie zdarzają się sytuacje krytyczne – gdy trzeba rzucić wszystko i zająć się problemem, bo brak reakcji może wywołać lawinowo pojawiające się problemy – wśród swoich klientów lub klientów naszego kontrahenta 
  • Samozatrudniony nie otrzymuje (zwykle) dodatkowych pieniędzy, gdy trzeba zająć się problemem po godzinach – związane z tym koszty czasowo-płacowe są obciążają jego konto
  • Nawet gdy właściciel firmy jest na urlopie lub nie chce zajmować się firmą – bywa, że musi poświęcić swój wolny czas, bo nikt inny tego nie zrobi
  • Jeżeli właściciel firmy „przestrzeli” w wycenie usługi i będzie musiał spędzić nad nią więcej czasu – nie ma szans na zwiększenie stawki godzinowej

Nadgodziny pod każdym względem faworyzują pracę na etacie, a samozatrudnienie jest mocno dystansowane. Nadgodziny we własnej firmie to kolosalne obciążenie, które jest niestety nieuchronne dla każdego mikro przedsiębiorcy. Nadgodziny w małej firmie oznaczają: mniejszą stawkę godzinową (zobacz kalkulator stawek godzinowych dla małej firmy), więcej pracy, brak możliwości skupienia się na nowym zadaniu, ugrzęźnięcie w dotychczasowym projekcie, nadszarpnięcie wizerunku i nerwowość u klienta.

Jeżeli pracujemy we własnej firmie - trzeba się liczyć z nadgodzinami.
Własna firma to dużo nadgodzin, za które nikt nam nie zapłaci.

Podsumowanie – co wybrać – firma czy etat?

Przykro mi, ale nie odpowiem. Mam nadzieję, że na podstawie przedstawionych wyżej przykładów wybierzecie sami. To, który wariant wybrać, zależy przede wszystkim od nas: naszych predyspozycji psychicznych, charakteru, podejścia do zarabiania, pieniędzy, kreatywności i odpowiedzialności względem innych.

Własna firma (samozatrudnienie) jest zdecydowanie lepsze dla osób, które: nie boją się podejmować ryzyka, chcą zarabiać więcej (ale liczą się z tym, że mogą stracić zainwestowane pieniądze), potrafią zarządzać sobą i swoim czasem, potrafią zarządzać innymi, delegować i rozliczać zadania, nie boją się rozwijać, uczyć, są gotowe zmienić zawód gdy zajdzie potrzeba, nie lubią wykonywać poleceń i są niezależne w działaniu. Wziąć pod uwagę powinny tę opcję osoby, które są wobec siebie szczere, wymagające, nie tolerujące marnowania czasu i nie bojące się zaskakujących zadań i wyzwań. Mała firma jest dedykowana również dla osób, które są gotowe ciężko i dużo pracować, które często muszą być dostępne i gotowe do działania o dziwnych godzinach.

Praca na etacie uszczęśliwi zaś osoby, które: przede wszystkim cenią spokój, stabilność i przewidywalność finansową, wolą, gdy mają jasne wytyczne jak mają postępować, nie czują potrzeby gwałtownych zmian, nie lubią być zaskakiwane nowymi obowiązkami, nie czują się komfortowo w zarządzaniu innymi, mają problem z ustalaniem priorytetów (wolą otrzymać gotową listę zadań), nie chcą poświęcać całego życia na pracę (wolą zrobić swoje, iść do domu i mieć wolną głowę), wolą skupić się na wąskim zakresie wykonywanych zadań, nie czują żalu z powodu zmarnowanego czasu, nie boją się relacji z innymi i dobrze pracuje im się w zespole.

 

Mem przedsiębiorca, impreza firmowa.
Przedsiębiorca sam jest ojcem, matką, wujem i bratem wszystkich sukcesów, rozwiązań i porażek małej firmy. To duża szansa na klawe życie i wysokie zarobki, ale też ogromna odpowiedzialność i ryzyko. Warto więc wybrać mądrze!

Obejrzyj podcast na YouTube:

Pobierz podcast w mp3:

Pobierz odcinek 20 Podcastu

Gdzie słuchać moich podcastów?

Gdzie znajdziesz więcej materiałów z Sardynek?

Powiązane artykuły, podcasty, i przydatne linki, które mogą Ci się spodobać:

A Ty jesteś fanatykiem firmy czy entuzjastą etatu?

I firma i etat mają wiele zalet. A Ty, w którym klubie jesteś? Wybierasz firmę czy etat? Które z plusów i minusów etatu / firmy najbardziej  Ci się podobają, a które doskwierają? A może pominąłem jakąś cechę? A jeżeli zastanawiasz się czy warto założyć firmę i masz jeszcze jakieś pytania – zadaj je w komentarzu. Postaram się odpowiedzieć.

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się do newslettera, otrzymuj informacje o nowych artykułach, odbierz dostęp do ponad 60 wzorów dokumentów, szablonów, grafik i Exceli.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o