Dlaczego nie warto zakładać firmy? | Smutny żywot mikroprzedsiębiorcy – czyli krew, pot, łzy i zgrzytanie zębów  | PODCAST 09

Dlaczego nie warto zakładać firmy? | Smutny żywot mikroprzedsiębiorcy – czyli krew, pot, łzy i zgrzytanie zębów | PODCAST 09

Jeżeli myślisz o tym, czy założenie firmy w Polsce to dobry pomysł, masz wątpliwości, słyszałeś o biurokracji, ZUS, urzędach, problemach z fakturami… to ten artykuł na 200% jest dla Ciebie. Postaram się w nim potwierdzić największe wątpliwości i zarysować, najczarniejsze niczym duża szatana, scenariusze.

W środku znajdziesz kilkadziesiąt argumentów, które krok po kroku rozbijają mit o własnej firmie, jako radosnej, biznesowej przygodzie, która zapewni Ci finansowy dostatek i pełne pozytywnych wydarzeń życie.

15 powodów, które zniechęcą Cię do założenia firmy – przesłuchaj odcinek: 

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

O czym będzie ten odcinek?

W odcinku znajdziesz szereg argumentów, mówiących o tym dlaczego nie warto prowadzić firmy – innymi słowy dlaczego firma w Polsce to zło wcielone. Starałem się w nim zebrać jak najwięcej argumentów z różnych obszarów działalności: klientów, kontrahentów, wypadków losowych, biurokracji, podatków… Oprócz tego odcinek jest oparty w sporej mierze o moje doświadczenia i przemyślenia. Część z tych minusów (niestety) ma charakter wyłącznie wyłącznie lokalny, polski.

Przesłuchaj również odcinek o tym, dlaczego WARTO prowadzić firmę – będzie dobrym uzupełnieniem tego podcastu.

Komu się przyda?  Kto powinien przesłuchać przede wszystkim?

  • osoby, które zastanawiają się  nad tym czy własna firma to dobry pomysł
  • pracownicy na etacie, którzy chcą uciec na swoje i marzą o małym biznesie
  • studenci szukający pomysłu na siebie i rozważający firmę jako dobrą ścieżkę zawodowej kariery
  • przedsiębiorcy, którzy już prowadzą biznes i chcą „dopalić” swoją depresję
  • przedsiębiorcy, którzy chcą zamknąć działalność i chcą wrócić na etat, potrzebując odpowiedniego motywatora

Zamysł podcastu – po co go nagrałem?

Jakież to intencje przyświecały autorowi? Mam nadzieję, że ten podcast:

  • paradoksalnie ułatwi Ci decyzję o założeniu firmy
  • pokaże ilu problemom trzeba stawić czoła
  • przygotuje Cię na biznesową rzeczywistość, z którą będzie trzeba się zderzyć
  • pomoże nastawić się na ciężką i cierpliwą pracę
  • pokaże, że wszystkie problemy można przezwyciężyć
  • podpowie jak sobie radzić z przeszkodami, które pojawią się na Twojej biznesowej drodze
  • będzie stanowił uzupełnienie podcastu o plusach prowadzenia firmy i pokaże, że to co może wydawać się zaletą, w innej konfiguracji będzie wadą

Pewnie zauważysz, że wielu aspektach rady dotyczące rozwiązania problemów się powtarzają: chodzi o ustalanie priorytetów, harmonogramu, planowania, kalendarza, procedur i zlecania. Tak, to celowy zabieg. To olbrzymi plus, bo większość problemów można okiełznać tymi samymi narzędziami. To również olbrzymi minus, bo ciężko na nie wygospodarować czas i porządnie za nie zabrać. Ale warto.

Chciałbym na samym wstępie podkreślić – uważam, że założenie firmy to jedna z najlepszych rzeczy na świecie! Głównym zadaniem odcinka jest pokazanie początkującym przesiębiorcom z jakimi przeszkodami trzeba będzie się jednakże zmierzyć.

Dlaczego ja?

Jako słuchacz, lub czytelnik pewnie zapytasz jakie mam uprawnienia moralno-etyczne, by wygłaszać tezy do zasadności prowadzenia działalności gospodarczej?

  • Mówię o tym z perspektywy 5 lat prowadzenia firmy – firma żyje, rozwija się, co roku przynosi większe dochody 
  • Więcej o tym czym się zajmuję, kim jestem i co to za blog we wstępniaku
  • Mimo pesymistycznego przesłania – dalej uważam, że w warto prowadzić (i to w Polsce) biznes
  • Warto być przedsiębiorcą, warto pracować dla siebie, warto mieć swój biznes – tutaj znajdziesz więcej informacji  o zaletach prowadzenia biznesu 

Zatem… dlaczego prowadzenie firmy w Polsce to zły pomysł?

1. Mniej czasu na wszystko – pracujesz 24 h na dobę

W firmie wiecznie brakuje czasu. A zadań multum. Drobne i upierdliwe, wielkie i trudne do przeskoczenia – ciągle coś wpada, wybuchają nowe pożary, góra „rzeczy na już” rośnie aż po niebiosa i wygrzebać się z niej cholernie trudno. Ciągle trzeba coś gonić i ciągle z czymś zalegasz, co miało być zrobione „na wczoraj”. Dokumenty, faktury, projekty, telefony, biuro rachunkowe, skarbowy, trzech klientów, dziesiątki poprawek… Sprawy, nieraz absurdalne, mnożą się i zdają się nie mieć końca.

Jak sobie z tym poradzić?

  • trzeba przejść bolesny i trudny proces tworzenia procedur i nawyków, zacząć je spisywać i konsekwentnie wdrażać (pomogą w przypadku powtarzalnych czynności oszczędzić czas)
  • trzeba znaleźć czas, by siąść, przemyśleć  oraz spisać co nas paraliżuje i dlaczego
  • po spisaniu – być szczerym wobec siebie i poszukać  efektywnych rozwiązań (aplikacje, programy, kursy, delegowanie zadań)
  • ustalić plan dnia, hierarchię i harmonogram zadań – im więcej zaplanujesz, tym mniej pożarów w firmie, więc tym więcej wolnego czasu zyskasz

2. Nie masz szefa nad sobą… Ale czy naprawdę?

Praca bez szefa to największy mit działalności gospodarczej. Bo czasem klienci bywają gorsi niż szef. Są niemili, roszczeniowi, nie szanują Twojego czasu, usługi i produktu, żądają dziesięciu rund poprawek, wyzwyają (tak, zdarza się), wyładowują frustrację, wiecznie kłócą się o rabaty, nie słuchają co się do nich mówi i jakie są warunki współpracy, nie czytają ze zrozumieniem (lub w ogóle nie czytają). Na koniec mają pretensje, że efekt jest inny niż oczekiwali.

Jak sobie poradzić?

  • Ważne! Pamiętaj o tym, że problematyczny jest niewielki procent klientów – niestety gorsi przysłaniają fantastycznych. O miłym kliencie zapomnisz po tygodniu, problematycznego będziesz pamiętał przez dwa lata. Ponadto mamy tendecję do zapamiętywania złych doświadczeń i generalizowania ich. Uważaj na ten proces
  • Za każdym razem, gdy zderzasz się z problemem i klient imputuje ci brak profesjonalizmu, przypomnij sobie udane realizacje – grunt nie wpadać w depresję
  • Jeżeli zawaliłeś – przyznaj się szczerze przed klientem i sobą do tego – spróbuj znaleźć kompromis i rozwiązać sprawę
  • A jeżeli nie ma zadowolonych klientów, to jasno pokazuje, co (kogo) trzeba zmienić
  • Na początku kariery zawodowej zagryź zęby.  Gdy walczysz o zlecenia i wyrabiasz markę – musisz to przetrwać, początki są trudne
  • Nastaw się na to, że nie dasz rady obsłużyć wszystkich klientów – tak by nie tonąć w zleceniach
  • Problem? Trzeba zadać sobie pytanie – czy to naprawdę jest warte zachodu, czasu i pieniędzy – a jeżeli nie pasuje – zrezygnować
  • Warto podejść do realizacji zleceń na zasadzie relacji partnerskiej – gdzie obie strony darzą się wzajemnym szacunkiem
  • Doszkalaj się, rozwijaj, stawaj ekspertem
  • Potwierdzaj wszystkie ustalenia – na email i poproś o potwierdzenie
  • To samo, jeżeli pojawiają się zmiany – wszystko miej zarchiwizowane i spisane, potwierdzone przez klienta
  • Spisuj te rzeczy, które przy poprzednich realizacjach były problematyczne, uprzedź o nich nowego klienta
  • Dąż do etapu, gdy będziesz miał tyle zamówień, że sam sobie wybierał z kim chcesz współpracować i dla kogo

3. Jesteś odpowiedzialny za siebie i za firmę

Wolność niby jest super, wszak zawsze i wszędzie wolno wszystko. Ale czy naprawdę? Wolność w firmie oznacza, że jesteś odpowiedzialny za: plany, priorytety, rozwój. Jesteś ojcem sukcesów i jedyną osobą, która jest winna porażek. Jeżeli firma nie działa to tylko Twoja wina. Nie pracownicy, rynek, koniunktura i podatki. Ty i tylko Ty jesteś za nią odpowiedzialny.  Musisz zatem umieć przewidzieć wiele rzeczy, zaplanować budżet i potrafić z tego wszystkiego szczerze rozliczyć się z samym sobą. Zwłaszcza gdy coś nie wychodzi i trzeba stawić czoło konsekwencjom.

Jak sobie radzić?

  • Planowanie – na każdym etapie firmy. Planuj rozwój, kontroluj efekty
  • Nie działaj spontanicznie. Spontan bywa przydatny w seksie. W firmie – w 99% przypadków nie.
  • Harmonogram – unikaj pożarów, staraj się działać metodycznie i wiedzieć jakie będą kolejne kroki
  • Ustalanie priorytetów – sprawdzaj co jest najważniejsze, zmieniaj je w zależności od sytuacji na rynku
  • Trzymaj dyscyplinę finansową – polecam Finansowego Ninje Michała Szafrańskiego – choć książka pisana jest z myślą o budżetach domowych, wiele zasad można odnieść do małej firmy
  • Podpisz kontrakt z samym sobą – co, jak i kiedy w firmie będziesz robił
  • [UWAGA! COACHING!] Nie poddawaj się gdy coś nie idzie. Firma wymaga zapału i dużo, dużo cierpliwości.

4. Jesteś w najbardziej poszkodowanej grupie zawodowej w Polsce

Może to brzmieć jak żart, że kapitaliście wyzyskiwaczowi jest tak ciężko. A jednak. O twoje głosy nie zabiega żadna parta polityczna, jest to grupa, którą najłatwiej opodatkować, która nic nie może wywalczyć, nie będzie strajkować. Współobywatele i państwo w wielu sprawach traktują przedsiębiorców jak zło konieczne i potencjalnych złodziei. Wszystkie podwyżki podatków i pensji minimalnej uderzają bezpośrednio w firmy (większy ZUS, większe składki odprowadzane za pracowników), koszty pracy nie są obniżane, kwota wolna od podatku od lat stoi w miejscu. Do tego słyszysz w mediach iluzoryczne programy naprawcze i ustawy, które może i brzmią ładnie, ale  nie wytrzymują starcia z faktami.

A gdy firma padnie i braknie ci środków do życia – nikt się tobą nie zajmie, żaden fundusz państwowy ci nie dopłaci do stanowisk pracy, nie będziesz strajkował, nie przyjedzie do ciebie Sprawa dla Reportera. Ot, radź sobie.

Jak sobie z tym radzić?

Jeżeli chcesz prowadzić firmę w Polsce musisz się z tym pogodzić lub przeprowadzić. Ryzyko i utrudnienia bierzesz w pakiecie z szansą na duże zarobki.

5. Gdy pojawia się choroba / wypadek – jesteś w czarnej dziurze

Choroba lub poważniejszy wypadek całkowicie paraliżują firmę. Trudno iść na L4, bo musisz pracować, realizować zlecenia, wystawiać faktury. Każdy dłuższy przestój to brak wpływów na konto, irytacja i odpływ klientów. Jeżeli jakieś zlecenia realizujesz cyklicznie – choroba to prawdziwa katastrofa. Klienci, nie mogą się doczekać na realizację usługi, przejdą do konkurencji. Odzyskanie ich zaufania (i portfeli) może stać się rzeczą arcytrudną.

Jak sobie z tym radzić?

  • Przygotować plan awaryjny – założyć hipotetycznie i rozpisać co zrobić, gdy do takiej sytuacji dojdzie
  • Rozważyć prywatne ubezpieczenie
  • Rozważyć prywatną opiekę medyczną – musi Cię postawić szybko na nogi
  • Budować poduszkę bezpieczeństwa – podstawa. Musi to być kwota, która pozwoli Tobie i firmie przetrwać bez żadnych wpływów minimum pół roku (a najlepiej rok i więcej) Odsyłam znów do Finansowego Ninjy Michała Szafrańskiego.
  • Przygotować skrzynkę ABC – konspekt co i gdzie zrobić, gdy nie będziesz w stanie zając się firmą. Opisać to tak, by zrozumiał nawet laik: z hasłami, dostępami, komu co zlecić. Tak by osoba, która okresowo miałaby się zająć Twoją firmą wiedziała co jest najważniejsze
  • Znaleźć zaufaną osobę – ktoś, kogo możesz poprosić, by wziął na siebie część obowiązków i minimalizował straty

6. Cierpi życie prywatne i rodzina

W którym momencie firma wkroczy w Twoje życie niczym monstrum, pożerając cały wolny czas. Będziesz miał coraz mniej czasu dla bliskich, będziesz na nich przenosił swoje rozdrażnienia i frustracje. Wszystko będzie oceniane przez pryzmat firmy i zmarnowanego czasu.

Jak sobie z tym radzić?

  • Nie ma złotego środka,  każdy musi sobie poradzić sam
  • Trzeba ustalić priorytety – co jest ważniejsze – firma, czy życie prywatne
  • Staraj się uporządkować dzień i zaplanować w nim rzeczy rodzinne
  • Naucz się  odpoczywać i nic nie robić
  • Ustal co jest dla Ciebie najlepszym odpoczynkiem
  • Zamykaj dzień roboczy o konkretnej godzinie
  • Wykorzystuj krótkie okazje do odpoczynku
  • Jeżeli raz coś odpuścisz, albo wyłączysz telefon – świat się nie zawali 


    7. Niepewność zarobków

Jeżeli klient nie zapłaci faktury – zostajesz na lodzie. Musisz uiścić VAT, podatek dochodowy, a do tego trzeba z czegoś żyć. Do tego nigdy nie wiesz, jak pod względem zysków będzie wyglądał kolejny miesiąc.

Jak się zabezpieczyć?

  • Trzymaj dyscyplinę finansową – znów odsyłam do Finansowego Ninjy – tam znajdziesz dziesiątki gotowych pomysłów
  • Przed założeniem firmy, jeżeli pracujesz ujesz – odłóż, by wystarczyło na (najlepiej) rok działalności
  • Dywersyfikuj źródła i klientów, nie opieraj się na jednym kliencie i jednej metodzie zarabiania
  • Odkładaj na fundusz rezerwowy (poduszka bezpieczeństwa) – to samo co w punkcie o chorobie i L4 
  • Ustal hierarchię i zasady wydatków: płać sobie, płać podatki, odkładaj, dopiero potem inwestuj – to najlepsze zabezpieczenie
  • Duże inwestycje – gdy planujesz przeznaczyć na nie jakiś procent zysku, planuj dwa miesiące do przodu lub odkładaj pieniądze do określonej kwoty
  • Nie wydawaj pieniędzy, których nie masz w ręce (a są na fakturze)
  • Nie żyj od faktury do faktury
  • Płać sobie jakbyś pracował na etacie – ustal ile wynosi Twoja pensja (stała / premia / procent od dochodów)
  • Rozgraniczaj pieniądze firmowe i prywatne – najlepiej na dwa różne konta
  • Przygotuj plan awaryjny, co zrobić jeżeli klient nie zapłaci – od wezwań, poprzez zaciśnięcie pasa. Czyli jak przeprowadzić drogę egzekucji i jak sobie poradzić, gdy pieniędzy będzie mniej – krok po kroku co będziesz robił
  • Ustal sztywne zasady finansowe, których się trzymasz choćby nie wiem co – zapisz je w kontrakcie ze sobą
  • Nie odpuszczaj najmniejszych kwot – zwłaszcza w zawodach kreatywnych – ścigaj nierzetelnych kontrahentów nawet o 50 zł!
  • Dziel fakturę na dwie części – przed i po realizacji
  • Gdy przychodzą nowi klienci – zażądaj z góry zapłatę, część zapłaty lub zaliczkę
  • Doszkól się w ściąganiu zaległości – by wiedzieć, co zrobić, gdy i Ciebie spotka taka sytuacja
  • Możesz rozważyć sprzedaż faktur firmie specjalizującej się w ich kupnie
  • Jeżeli klient regularnie nie płaci, i musisz się dopominać  o przelew – nie współpracuj z nim, albo zażądaj przelewu z góry przy następnym zleceniu – nie możesz przyzwyczajać klientów, że u ciebie mogą czekać dwa miesiące z płatnością
  • Musisz unikać za wszelką cenę przekładania i krycia jednych faktur drugimi bo wpadniesz w spiralę długów, z której się nie wykaraskasz

8. Jesteś samotnym rodzicem swojej firmy

A oto i najsmutniejszy, choć najtrudniej mierzalny podpunkt całego artykuło-podcastu. Jeżeli w pracy lubisz być chwalony, to szykuj się na to, żew firmie nikt nie docenia Twojej pracy. Na końcu drogi zostajesz sam. Często masz wrażenie, że tylko Tobie  naprawdę zależy na firmie. Nikt nie włoży w jej rozwój tyle siły i energii ile Ty, nikt się tak nie zaangażuje jak Ty. Nikt nie będzie cię motywował do pracy, nikt nie będzie robił rzeczy tak solidnie. Nie będziesz miał komu opowiedzieć o problemach, nikt nie będzie się cieszył z Twoich zawodowych sukcesów i osiągnięć. 

Jak sobie z tym radzić?

  • Rób plany, mierz efekty, zapisuj efekty działań, skup się na pozytywach
  • Prowadź (choćby dla siebie) może blog / pamiętnik / videoblog – coś w kształcie dziennika sukcesów, co w trudnych momentach da Ci pozytywnego kopniaka w tyłek
  • Spotkaj się z kumplami / biznesmenami na piwie, pogadajcie, ponarzekajcie, wymieńcie się doświadczeniami
  • Uważaj na zabójczy perfekcjonizm, nastaw się na podstawową wersję produktu lub usługi i poprawianie – łatwiej się cieszyć z postępów i szybciej wdrażać rozwiązania
  • Motywuj współpracowników, pracowników, zachęcaj ich do kreatywności, dyskutuj o problemach, zapytaj o rozwiązania, przerzucaj na nich część odpowiedzialności, dziękuj i doceniaj ich pracę
  • Pogódź się z tym, że tylko Tobie będzie tak mocno zależeć na firmie. Taki jest świat i rola szefa – to wyzwanie, ale i wielka satysfakcja 

9. Zapomnij o klasycznym urlopie i odpoczynku

Etat przyzwyczaja do klasycznych, dwutygodniowych wakacji, długi weekendów i odpoczynku, podczas którego zapominasz o wszystkim. W firmie jest inaczej. Ciężko znaleźć czas wolny, gdy próbujesz odpoczywać, masz wyrzuty sumienia, że w tym czasie można było zrobić więcej. Jesteś wiecznie zawalony obowiązkami, odpoczynek zawsze jest na szarym końcu listy zadań. Wakacje to mrzonka, a wyjście na 10 minut z psem jest problemem. Skutek? Chroniczne zmęczenie, nerwowość, problemy ze snem. 

Jak sobie z tym poradzić?

  • Trzeba zdać sprawę, że odpoczynek i hobby sprawiają, że będziesz efektywniejszy
  • Nie traktuj odpoczynku jak wroga, lecz jako konieczność
  • Musisz się umieć oderwać!
  • Odpoczynek jest równie ważny jak praca
  • Pozwól sobie na świadomą bezproduktywność
  • Warto uświadomić sobie czego chcę od firmy i jak ma wyglądać nasz idealny dzień w pracy – do tego warto dążyć
  • I znów, trzeba planować, planować, planować – również odpoczynek
  • Dobrze jest wyceniać i mierzyć projekty – by rezygnować z tych mało wartościowych, które pożerają czas, a w zamian dają frustrację i nieduże pieniądze
  • Zlecać zadania, tak by móc wziąć długi urlop, delegować jak dziki dzik co się da
  • Zbudować zaplecze finansowe, które pozwoli oderwać się i wyjechać na wakacje
  • Zaplanować czas wolny, sport, hobby – wrzucić je w kalendarz
  • Spróbować wprowadzić w firmie proces zawieszenia działalności do minimum – ogarnąć projekty, nie brać nowych, sprowadzić firmę do tego, by tylko odpisywać na e-maile

10. Musisz szarpać się z całym wszechświatem

Bywają w firmie takie dni, gdy cały wszechświat, dostawcy, klienci, kontrahenci, operatorzy telefoniczny, dostawcy serwerów założą się, kto w ciągu godziny zaskoczy Cię najbardziej absurdalnym problemem. Atakuje Cię więc problem za problemem, od poważnych ciężkich spraw, bo błahe pierdolety. Dzień kończysz wykonawszy dziesiątki zadań, z których żadne….nie nic nie wniosło do rozwoju czy zwiększenia zarobków firmy. Coś łatanie dziur w wiadrze, które co rusz cieknie z innego miejsca. Skutek? Stan permanentnego zmęczenia i zapchanej wiecznie głowy. Masz wrażenie, że nie masz czasu na nic, a firma wysysa energię i zabija kreatywność. 

Jak poradzić?

  • Budować procedury (i spisywać / nagrywać)
  • Zatrzymać się, zastanowić się – gdzie tkwi błąd, naleźć czas na przejrzenie, spisanie i poprawienie najgroźniejszych spowalniaczy
  • Oswoić się ze zlecaniem i delegowaniem zadań– zwłaszcza tych powtarzalnych i irytujących
  • Zastanawiać się czy dana osoba nadaje się do danego zadania, może dać mu inne lub znaleźć kogoś innego?
  • Pogodzić się z tym, że ludzie nie zawsze, a tak jak Ty byś je zrobił
  • Pogodzić się z tym, że są osoby, które znają się na niektórych rzeczach lepiej
  • Pogodzić się z tym, że nie da się mieć kontroli nad wszystkim
  • Dać większą swobodę, odpowiedzialność pracownikom, ale jasno podkreślać jakich rezultatów się oczekuje
  • Nie być perfekcjonistą, nie dopieszczać zadań, nastawiać się na poprawianie
  • Niektóre rzeczy odpuścić 

11. Musisz stać się przedsiębiorcą Renesansu

Prowadzenie firmy często wymaga szybkiej nauki umiejętności z różnych branż: od budowlańca, poprzez księgowego, marketera, grafika, copywritera, aż po doradzę finansowego. Z jednej strony można pomyśleć – o super, ciągle się rozwijam, ciągle uczę się czegoś nowego. Z drugiej, gdy trzeba nabywać umiejętności wielu zawodów, czy rozwijasz się i zdobywasz umiejętności w tym najważniejszym?

Jak sobie poradzić?

  • Zlecać, zlecać – oswoić z tym, że można zrezygnować z części zysku na rzecz innych osób, które zrobią coś lepiej i szybciej
  • Zastanowić się i spisać czym powinienem się zająć w firmie, a co zlecać gdzie indziej
  • Skoncentrować na rozwoju kilku kluczowych umiejętności o reszcie mieć ogólne pojęcie

12. Będziesz złym właścicielem Januszexu

Januszex to internetowe określenie typowej polskiej firmy, której głównym celem jest wyzysk pracowniczy (pozdrawiam użytkowników 15 k z portalu Wykop.pl). Komuna wyświadczyła Polsce taką niedźwiedzią przysługę, iż dalej pokutuje przekonanie,  że przedsiębiorca to łotr, nicpoń, szelma, warchoł, budujący swój majątek na złodziejstwie, krzywdzie i okradaniu innych. Stając się przedsiębiorcą, dołączasz do grona wyzyskiwaczy, stajesz się stroną w konflikcie. I choćbyś robił wszystko co w Twej mocy i chciał jak najbardziej pójść pracownikom na rękę – zawsze będziesz ten zły.

To coś jak bycie konkubentem. Obraz tej funkcji społecznej jaki wykreowały media jest jednoznaczny. Choćbyś był najsympatyczniejszą osobą na świecie, to słysząc określenie konkubent, od razu masz przed oczami rozhłestaną koszulę-żonobijkę, rozbisurmanioną libację i wypadanie małych, niepilnowanych dzieci z okien na bruk

Jak sobie z tym poradzić?

  • Być jak najbardziej fair w stosunku do pracowników i współpracowników
  • Traktować innych, tak jak sami chcielibyśmy być traktowani w pracy
  • Nie przejmować się
  • Robić swoje
  • Nie czytać głupich artykułów, nie brać udziału w jałowych dyskusjach, nie szarpać sobie nerwów

13. Biurokracja, urzędy, papiery

Polska biurokracja papierem stoi. I prędzej czy później proces ten dotknie Ciebie. Musisz śledzić zmiany w prawie, uczyć się na bieżąco, komunikować z różnej maści urzędami i zderzać z absurdami i absurdzikami polskiej przedsiębiorczej codzienności, które doprowadzają do szału. A to poświęconego czasu na pracę niekreatywną – która powoli kastruje Twoją firmę.

Jak sobie z tym poradzić?

  • Wynająć biuro rachunkowe, które chociaż trochę Cię odciąży
  • Wraz z rozwojem firmy, zadbać o dobrą (co niestety kosztuje) obsługę prawną
  • Nie wychylać się gdy nie trzeba, nie przypominać o swoim istnieniu
  • Być miłym gdy załatwiasz sprawy urzędowe
  • Mieć porządek w papierach – fakturach, umowach
  • Nie podpadać, płacić regularnie zobowiązania, nie spóźniać się z podatkami i ZUS
  • Modlić się, by urząd nie chciał zrobić z Twojej firmy pokazówki i testowej kontroli

14. Musisz się nauczyć współpracować z ludźmi

Jeżeli jesteś introwertykiem – możesz mieć problem. Musisz nauczyć się przygotować procedury zlecania rzeczy, rozmawiać z ludźmi jak szef, a nie przyjaciel. Gdy pracujesz ze znajomymi, powinieneś oddzielić przyjaźnie od spraw zawodowych – co często kończy się rozwiązaniem przyjaźni. Musisz się nauczyć zarządzać, zlecać zadania, egzekwować, dawać reprymendy, być arcycierpliwym.  Problemem może być również konieczność rozwiązywania konfliktów (gdzie będziesz często jedną ze stron i sędzią).

Jak sobie z tym poradzić?

  • Na jakości nie można oszczędzać, dobry pracownik to najlepsza inwestycja, musi więc kosztować
  • Doceniaj pracowników, daj im odczuć, że są potrzebni, ważni, i takich dobieraj do współpracy – to równie ważne jak same wypłaty.
  • Twórz checklisty i procedury – by zoptymalizowąć i uprościć proces zlecania zadań
  • Gdy pojawia się konflikt – zastanów się z czego on wynika, odejmuj decyzji na gorąco, poczekaj, przemyśl, wysłuchaj każdej ze stron
  • Często konflikty wiążą się z brakiem komunikacji i wyartykułowania oczekiwań, brakiem docenienia, ważności, zrozumienia tego co i dlaczego się robi
  • Jasno mów, czego oczekujesz – jak wyobrażasz sobie realizację zadania
  • Wysyłaj ustalenia na e-mail i zapisuj jako wzory do późniejszego wykorzystania
  • Nie przywiązuj się do ludzi – kwestie osobiste nie mogą decydować o zdolnościach zawodowych
  • Dawaj drugą szansę, trzecią i piątą szansę oraz czas na wdrożenie do zadań  – gdy widzisz, że pracownik się stara i mu zależy
  • Zostaw miejsce na kreatywność i samodzielność w pracy pracowników
  • Pozwól popełniać błędy – lepiej gdy ktoś popełnia błąd,ale podejmuje decyzję, niż gdy tylko ciągle siedzi i czeka na wytyczne
  • Zapamiętuj z czego wynikały błędy przy realizacji poprzednich zadań i uprzedzaj o tym od razu, gdy kolejny raz podobne zadanie będzie realizowane

15. Podatki, ZUS i koszty stałe, które ciągle rosną

Po biurokracji i skomplikowaniu systemu prawnego w Polsce to druga, co do wielkości kłoda, którą jako przedsiębiorca dostajesz wprost pod nogi. Pracując na etacie „nie czujemy”  podatków, bo płaci je pracodawca.

Po założeniu firmy dostajemy podatkami w łeb niczym kijem bejsbolowym.  A powodów do optymizmom i widoków na poprawę sytuacji brak. ZUS z roku na rok jest wyższy, fiskalizm i obostrzenia rosną – coraz trudniej prowadzić firmę, jest dużo kosztów stałych związanych z obsługą firmy: biuro, samochód, sprzęt, media, biuro rachunkowe, strona, produkty, zaopatrzenie, wypłaty. Dotykają Cię wszystkie podwyżki: materiałów, prądu i musisz je przerzucać na klientów.  Rosną kwoty minimalnego wynagrodzenia, a koszty pracy nie maleją. Jeżeli kontrahent nie wykonał przelewu na konto za fakturę – i tak musisz zapłacić podatki.

Ustawodawca co rusz przepycha zmiany, dokręcając biurokratyczna śrubę.

Procesy sądowo-egzekucyjne są długie, czasochłonne i często na środki trzeba czekać miesiącami (o ile wpłyną na konto).

Jak sobie poradzić?

  • Zadaj sobie pytanie – czy akceptujesz taki stan rzeczy? Jeżeli nie akceptujesz wysokich podatków, absurdalnego ZUSU – nie zakładaj firmy w Polsce. Może lepiej wyjechać lub pracować na etacie.
  • Zanim wystartujeszodłóż pieniądze, zbuduj poduszkę finansową
  • Planując wydatki – uwzględniaj konieczność zarobienia na ZUS i opłaty stałe
  • Obcinaj wydatki, szukaj kosztów, bądź oszczędny, dbaj o dyscyplinę finansową 
  • Nie opieraj się na zapomogach i dotacjach – one się skończą, a Ty zostaniesz sam z biznesem i koniecznością znalezienia normalnych źródeł zarobku (podpowiadam – klienci).
  • Wydawaj tylko te pieniądze, które są na koncie – nie opieraj się na kwotach wystawionych na fakturach 
  • Prowadź precyzyjne wyliczenia budżetu firmowego – spisuj wydatki, by wiedzieć gdzie pieniądze zostają 
  • Planuj budżet na początku miesiąca
  • Okładaj pieniądze na podatki i VAT konto, by wiedzieć ile ci zostało

Przydatne linki i powiązane podcasty

  • Wielokrotnie wspominałem książkę Finansowy Ninja Michała Szafrańskiego – choć dotyczy głównie budżetu domowego, zawiera tysiące cennych rad dotyczących gospodarowania finansami. Warto się w nią zaopatrzyć, bo wiele przykładów można odnieść do prowadzenia budżetu firmy
  • Podcast o tym dlaczego warto prowadzić firmę. Powiązany z tym odcinkiem, na wiele aspektów patrzę w nim z pozytywnej strony. Bo, jak mówiłem i pisałem, mimo wszystko uważam – że warto być przedsiębiorcą.

Obejrzyj podcast na YouTube wraz z prezentacją:

Pobierz podcast w formacie mp3:

Pobierz odcinek 09 Podcastu 

Gdzie słuchać podcastów?

Gdzie znajdziesz więcej materiałów z Sardynek?

Z czym Ty masz największy problem w firmie? Napisz komentarz!

Z podcastu wyszła iście kobyła. Ponad dwie godziny nagrania. Jeżeli nie założyłeś jeszcze firmy – napisz w komentarzu jakie masz wątpliwości, pytania – postaram się je rozwiać i rozszerzyć. Jeżeli prowadzisz firmę – dopisz co według Ciebie jest największym minusem własnej działalności gospodarczej.

Oceń artykuł
[Głosów: 1 Średnia: 5]

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera i nie przegap nowych tekstów!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o