Mała firma i kryzys - jak sobie poradzić.

Jak przetrwać kryzys gospodarczy w małej firmie? | Część 1 | PODCAST 32

Prowadzenie małej firmy w czasach kryzysu gospodarczego / finansowego to nie lada wyzwanie. W związku z tym, standardowo mam dwie wiadomości – dobrą i złą. Zła jest taka, że na mikroprzedsiębiorcę czeka dużo wyzwań i prowadzenie firmy będzie trudne, wymagające i ciężkie. A dobra? Dobra wiadomość jest taka, że w nawet w czasach najgorszego kryzysu da się prowadzić biznes, zapewnić jego rozwój i zarabiać na nim niezłe pieniądze. A jak mała firma ma przetrwać w kryzysie postaram się podpowiedzieć w pierwszym z miniserii podcastów na Sardynach poświęconym ciekawym czasom, w jakich przyszło nam żyć.

Jak mała firma ma przetrwać kryzys gospodarczy – przesłuchaj odcinek:

Uwaga! Spisana niżej treść jest czym innym niż nagranie. NIE JEST transkrypcją odcinka. Jest jego parafrazą i streszczeniem. W podcaście pozwalam sobie na większą swobodę, więcej porównań, przykładów, przemyśleń. Zachęcam do zapoznania się z dwoma wersjami, bo oba są przygotowane jako odrębne byty, nieco inne i wzajemnie się uzupełniające.

Geneza odcinka – kryzys gospodarczy 2020 i mała firma

Zamysł tego podcastu i artykułu jest prosty – pokazać Ci jakie praktyczne rzeczy i sposoby można wdrożyć w małej firmie, by Twój biznes nie tylko przetrwał, ale też, by odczuł perturbacje związane z nową sytuacją w jak najmniejszym stopniu.

Jak rozwinie się kryzys finansowy 2020, z jaką siłą uderzy, jakie branże ucierpią – tego nie wie nikt i nikt nie jest w stanie w pełni tego przewidzieć. Tym bardziej, że sytuacja, w której gospodarka musi czekać, nie może „ruszyć” (bo hamują ją obostrzenia epidemilogiczne), by odbudować spadki, jest ewenementem w historii (biorąc pod uwagę globalne połączenia gospodarcze), i musi minąć trochę czasu nim świat wypracuje metody, które pomogą nam się w tej sytuacji odnaleźć.

Przyznam Ci się, że miałem ogromną zagwozdkę jak podejść do tak olbrzymiego tematu. Chciałem by podpowiedzi było jak najwięcej (to było kluczowe założenie!), by były jak najbardziej konkretne, praktyczne i szybkie do wdrożenia. Jednakże, jeżeli miałbym bardzo szczegółowo rozpisywać każdy punkt wraz z omówieniem i przykładami, prawdopodobnie skończyłbym materiał na podcast we wrześniu – większość podpowiedzi, to tak naprawdę tematy na osobne odcinki.

Przyjąłem więc inną strategię – nagram w kilku częściach podcast „matkę”, i na jego podstawię postaram się na bieżąco przygotowywać kolejne odcinki, szerzej omawiając newralgiczne sprawy. Zmodyfikowałem więc dotychczasowy plan i ułożyłem kolejkę nagrywania tak, by przede wszystkim rozwijać tematy przedstawione w tej, antykryzysowej części.

Podcast „matkę” podzieliłem na kilka mniejszych odcinków, dlatego, że nie chcę już powtarzać błędów z podcastu z budowaniem nawyków i samodyscypliną, próbując upchać całość w jednym, gigantycznym nagraniu. Wtedy ilość treści mnie przytłoczyła i sparaliżowała proces twórczy na miesiąc.

Sytuacja kryzysu finansowego / gospodarczego dla mnie również jest nowa. Nie będę udawał eksperta od przetrwania trudnych czasów, bo też w tej materii jestem zielonym świeżakiem. Firmę prowadzę od 2013 roku, więc będzie to również pierwszy gospodarczy kryzys, z którym muszę się zmierzyć jako przedsiębiorca.

Czuję dużą presję, bo zakupiłem kilka kursów i materiałów dotyczących przetrwania małej firmy w czasach kryzysu, i, niestety, część z nich, delikatnie mówiąc była przygotowana bardzo ogólnikowo. Wolałbym podążyć inną ścieżką. Czy się uda – ocenisz.

Trzeba było znaleźć złoty środek, tak więc wyszedłem z następujących założeń:

1. Skrótowość

Ponieważ tematów, które chcę poruszyć jest sporo – tutaj potraktowałem je naprawdę skrótowo. Długo biłem się z myślami co do szczegółowości treści i to nie jest tak, że nie chcę Cię pozostawiać z niedosytem i pokazać się jako taki biznesowy mędrek, co tylko zaznacza problem i nie pokazuje rozwiązania.

Wymyśliłem więc następującą metodę:

  • Staram się być do bólu konkretny, choć piszę krótko staram się ułożyć je tak, by było wiadomo o chodzi (wiesz o co chodzi – w raperskim kilmacie, by nie być raper)
  • Staram się okrasić całość przykładami tak dla biznesów z branży lokalnej, jak i freelancerskiej
  • Wrzucam interesujące, praktyczne linki do innych stron i blogów, które na danym temat mają większe pojęcie niż ja i opracowali go lepiej – tak byś mógł / mogła podeprzeć się konkretną wiedzą oferowaną przez rzetelnych autorów
  • Jeżeli coś muszę doprecyzować, podać przykład dla konkretnej branży – zadaj pytanie w komentarzu, postaram się udzielić szerokiej, wyczerpującej odpowiedzi

2. Uniwersalność – bez podziałów na lokalsów i freelancersów

Zastanawiałem się czy rozbić ten podcast na dwa mniejsze, czyli na takie, które,  których osobno przedstawię pomysły, które mogą się przydać freelancerowi i osobno, które mogą się przydać się  właścicielowi małego, lokalnego, stacjonarnego biznesu. Po dłuższym zastanowieniu, uznałem, że to jest bez sensu.

Większość tych podpowiedzi jest na tyle ogólna, że można po lekkich modyfikacjach je wdrożyć bez względu na branżę i formę działalności gospodarczej. Ponadto obecny kryzys pokazał, że granica między biznesem stacjonarnym, a biznesem online bardzo wyraźnie się zatarła, i podział ten bardzo szybko odchodzi w niepamięć.

3. Przygotowanie do startu i „kryzys właściwy”?

Zastanawiałem się również, czy rozbijać ten podcast pod względem czasowym – na działania, które trzeba podjąć gdy firmy są zamknięte (bo takie jest zarządzenie rządowe) i na działania, gdy gospodarka ruszy. Tu również uznałem, że to jest bez sensu. W chwili, gdy go przygotowałem, nie wiedziałam, kiedy firmy ruszą na 100%.

Ponadto rozruch firmy będzie trwał dużo, dużo dłużej niż sam ogłoszony koniec epidemii dla wszystkich branż – stąd większość działań związanych z kryzysem pewnie będziesz podejmował/a przez długi okres czasu (może nawet dwa lata).

Zatem starałem się więc iść w stronę, by pomysły te były na tyle uniwersalne, by można je było wdrożyć  okresie przymusowego postoju, jak i momencie, gdy już będziemy mogli sprzedawać, produkować.

4. Ewolucja

Założyłem, że ten artykuł będzie miał charakter rozwojowy – jeżeli będę trafiał na nowe materiały, jeżeli przyjdą mi do głowy nowe pomysły – stale będę je dopisywał. Dlatego zaglądaj tu często bo artykuł w założeniu ma mieć charakter rozwojowy – jeżeli trafię na jakieś praktyczne, interesujące, inspirujące treści będę je na bieżąco dodawał.

Możesz zapisać się na newsletter, a wtedy otrzymasz powiadomienia o nowych treściach.

5. Współautorstwo

Jeżeli uważasz, że coś warto dopisać, dopowiedzieć, czegoś brakuje – dawaj znać w komentarzu! Pomóż innym przedsiębiorcom tworzyć bazę tej wiedzy – im szybciej wszyscy razem staniemy na nogi tym lepiej!

W dalszej części artykułu znajdziesz spisane streszczenie odcinka (najważniejsze rzeczy wybrane z podcastu), nagranie w formie mp3 do pobrania na dysk, linki do stron z podcastami, gdzie można go przesłuchać online  i nagranie wraz z prezentacją na YouTube. Szczegóły w spisie treści – sprawdź niżej.

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Czego dowiesz się z tego artykułu i podcastu?

Starałem się w nim zmieścić jak najwięcej praktycznych rad, które pomogą Ci uratować (a kto wie, może i rozwinąć) Twój mały biznes w trakcie kryzysu.

Podszedłem do tematu bardzo szeroko: od kwestii ogólnego nastawiania i podejścia pod kątem… psychologiczno – społecznym (jakkolwiek groźnie to brzmi), poprzez zarządzanie czasem, zadaniami, promocją siebie, firmy, marketingiem, sprzedażą, aż po twarde elementy oparte na liczbach: cięcie kosztów, wystawianie faktur, politykę cenową.

Z racji fobii dotyczącej oskarżenia o mędrkowanie i teoretyzowanie pozbawione praktyki, rozpoczynam od części pokazującej jak wyglądają antykryzysowe działania u mnie – ta część wyszła nieco przydługawa, więc jeżeli Cię to nie interesuje – przeskocz do kolejnego rozdziału.

Tak szerokie ujecie wynika z tego, że materiał starałem się stworzyć jak najszerzej – bez podziału na konkretne branże.

Ten podcast składa się z części ogólnej, w której krótko omawiam kwestie samego nastawienia do prowadzenia biznesu (może to trącić coachingiem, ale wydaje mi się, że to podstawa), a w kolejnych odcinkach znajdą się przemyślenia dotyczące praktycznych punktów omawiających konkretne aspekty działalności. W każdym starałem się zmieścić jak najwięcej linków i przykładów (również do zewnętrznych źródeł i autorów). Tak jak pisałem wyżej – zaglądaj często, zapisz się na newsletter, bo będę je stale rozszerzał.

Komu przyda się ten odcinek i artykuł?

Podcast i artykuł tworzyłem myśląc o następujących grupach przedsiębiorców:

  • Freelancerach – pracujących w oparciu o narzędzia online, pracę w domu, w zawodach kreatywnych, i usługach (graficy, copywriterzy, redaktorzy),
  • Samozatrudnionych – realizujących regularne zadania dla jednego, dwóch dużych klientów – nie tylko w branży kreatywnej czy IT, ale też „namacalnych” usługach (kierowcy, trenerzy na siłowni, programiści),
  • Właścicielach małych, lokalnych biznesów, którzy prowadzą firmę w oparciu o model działalności jednoosobowej – pracują w modelu dojazdu do klienta lub posiadają niewielki lokal (kosmetyczki, trenerzy personalni, masażyści, fizjoterapeuci), nie zatrudniają nikogo i jeżeli coś zlecają, to tylko w formie umowy-zlecenia lub faktury dla podwykonawcy,
  • Właścicielach małych, lokalnych biznesów, którzy prowadzą firmę, posiadają niewielki lokal i zatrudniają kilka osób w formie umowy o pracę / umowy – zlecenia (gastronomia, zdrowie, uroda, usługi w modelu biznes dla klienta)

Czy przyda się menadżerom / właścicielom większych biznesów? Trochę tak i trochę nie. Wydaje mi się, że można z niego wyciągnąć sporo informacji dotyczących działań, które również można wdrożyć w Waszych firmach, jednakże na bardzo ogólnym poziomie. Nie ma tutaj szczegółów dotyczących cięć, restrukturyzacji i innych działań, o których nie mam pojęcia.

Kryzys finansowy – jak sytuacja wygląda u mnie? Co przedsięwziąłem?

Zanim przejdę do omawiania podpunktów, autorska uczciwość nakazuje, by pokazać jak sam podchodzę do sprawy kryzysu i zarządzania firmą. Fakt, że przez całą swą karierę zawodową opierałem prowadzenie biznesu o model dywersyfikacji źródeł dochodu i firmę prowadzoną z domu (bez biura) obecnie sprawia, że na pewno jest mi lżej.

Mam zdecydowanie większy komfort psychiczny, niż moi koledzy od większych biznesów, którzy zatrudniają ludzi. I jak kiedyś im zazdrościłem tego, jak dynamicznie rozkręcają firmy, dziś jak można się domyślać w ogóle im nie zazdroszczę.

To nie jest tak, że podchodzę do tego co nas czeka na luzie. Denerwuję się tak samo jak inni i nie mogę przewidzieć tego, czy to, że teraz wpływy wpadają na moje konto, będzie oznaczało taką samą stabilność finansową w następnym miesiącu. Kryzys gospodarczy jest również dla mnie całkiem nową sytuacją, w której będzie trzeba się odnaleźć.

Dodatkowo niefart jest taki, że kryzys złapał mnie w sytuacji gdy mam małe dziecko (jakbym był sam, mógłbym się spokojnie skazać na większe obostrzenia), przeprowadzamy się do nowego mieszkania i blog, z którego docelowo chcę się utrzymywać, generuje koszty na poziomie 1200 – 1800 zł miesięcznie, nie przynosząc żadnego dochodu (ba, nie mam nawet na nim żadnego produktu do sprzedaży).

Staram się więc maksymalnie wykorzystać czas spędzony w domu, by rozhulać oba podcasty (o drugim niżej) i docierać z Sardynkami do jak największej liczby przedsiębiorców. Czuję, że nadchodzi czas, w którym kolosalnie wzrośnie zainteresowanie treściami, jakie udostępniamy. Czy to okaże się słuszną koncepcją – czas pokaże.

W związku z kryzysem podjąłem następujące założenia:

1. Lwią część czasu angażuję w Sardynki

Większość czasu jaką spędzam teraz w domu poświęcam rozwojowi podcastu i bloga: tworząc nowe treści i szykując się do publikacji dwóch dużych kursów (jednego darmowego dla początkujących przedsiębiorców i jednego płatnego dla mikroprzedsiębiorców). Niestety, niczym rasowy nadzorca niewolników, mocniej też motywuję i piłuję z terminami resztę zespołu – Michała, Jurasa i Przema, zwłaszcza w kontekście treści związanych z koronawirusem i kryzysem finansowym ( jako przykład: w artykule o zwolnieniu ze składek ZUS Jurek dzielnie odpowiada na pojawiające się pytania).

Dalej też trzymam się koncepcji obszernych, rozbudowanych, szczegółowych treści oparty o różne źródła: podcasty, teksty, infografiki, tabele, i tak dalej…

2. Uruchamiam promocję swojej marki osobistej poprzez podcast na MagiczneLata90.pl

Ten projekt leżał u mnie odłogiem, ponieważ mam więcej czasu, postanowiłem w końcu go uruchomić, by z jednej strony odciąć się od wszystkich spraw firmowych (dostałem na fanpage’u MagiczneLata90.pl bardzo dużo pozytywnych wiadomości, że w dobie epidemii treści „wspominkowe” pomagają, bo pomagają się odciąć od tego co się dookoła dzieje), a z drugiej, by z bardziej przyziemnego punktu widzenia, to dość prosta droga dla mnie, pokazać się jako twórca treści, dzięki czemu we wszystkich innych działaniach internetowych będę bardziej wiarygodny i lepiej rozpoznawalny. Stawiam na tę formę promocji i rezygnuję celowo z takich działań jak aktywność na LinkdeIn, uzupełnianie strony osobistej, rekomendacji, CV, portfolio. Zobaczymy za jakiś czas z jakim skutkiem.

Tu znajdziesz podcast MagiczneLata90.pl, a tutaj fanpage.

3. Przemodelowałem plan działań na Sardynach

Trzeba było wywrócić do góry nogami plan podcastów i kursów. Przesunęliśmy w czasie start kursów i jeżeli chodzi o treści, koncentrujemy się na działaniach związanych z artykułami dotyczącymi aktów prawnych związanych z epidemią koronawirusa i materiałów dotyczących zarządzania małą firmą w kontekście zbliżającego się kryzysu.

Idziemy trochę wbrew temu co się dzieje w sieci – pojawiają się dziesiątki płatnych porad, kursów, e-booków poświęconych tej tematyce, my trzymamy się przede wszystkim naszej misji i idziemy w darmowe, solidnie przygotowane materiały, które pomogą w tych trudnych chwilach jak największej liczbie osób. Jak ogarniemy te tematy, weźmiemy się za płatne kursy. Dalej staram się, by publikacje szły swoim torem i stale pojawiały się rzeczy, które nie funkcjonują obok tematyki kryzysu finansowego i zagrożenia epidemią.

4. Za wszelką cenę unikam cięcia kosztów w obszarze działań, które angażują dużo czasu, a nie są kreatywne

To jest absolutny priorytet moich działań. Jeżeli teraz wziąłbym się za samodzielne wyszukiwanie źródeł, materiałów, montowanie podcastów, to dramatycznie spadałby moja efektywność w kluczowych aspektach, na jakich powinienem się skupić – czyli mówiąc wprost, tworzeniu treści. Wszystkie zadania, które do tej pory deleguję i są związane z rozwojem i praktyczną / techniczną pracą nad podcastami i blogiem (montaże, wyszukiwanie informacji, przygotowanie szablonów) i czasochłonne, będą się starał za wszelką cenę utrzymywać tak długo jak się da (co jest o tyle ciężkie, że na chwilę obecną żadna ze stron, ani podcastów nie zarabia, więc muszę to „kryć” innymi środkami).

5. Chronię i rozbudowuję poduszkę finansową

Nie zmieniam przyzwyczajeń w kwestii budowy poduszki finansowej – tak długo jak wystarczą mi na to bieżące wpływy z obecnych klientów.

Gdy dobiję do ściany, dochody spadną, inflacja wystrzeli w kosmos i zajdzie taka potrzeba – uruchomię poduszkę finansową by asekurować działania związane z firmą – według wcześniej przygotowanego planu.

6. Przygotowałem plan kryzysowy 

Przygotowałem plan kryzysowy, w którym rozpisałem sobie działania na najbliższy rok, w tym również smutne, konieczne działania z zawieszeniem działalności gospodarczej włącznie, jeżeli sytuacja gospodarczo / finansowa będzie bardzo ciężka. Wyznaczyłem w nim punkty ostrzegawcze, które będą uruchamiać działania związane z uruchomieniem zasobów finansowych lub większym cięciem kosztów.

7. Redukuję do minimum moją działalność jako trener Krav Maga w aspekcie treningów online

To była dla mnie trudna, ale jedyna słuszna decyzja. Jak wspominałem we wstępniaku – prowadzę zajęcia Krav Maga, i przez ostatnie lata  sporo się udzielałem w kwestiach rozwoju klubu. Od marca, z racji obostrzeń, treningi w klubie zostały przeniesione do sfery online, gdzie wymagają dużego zaangażowania. Niestety, w tym ciężkim i kluczowym dla klubu momencie, zrezygnowałem z udzielania pomocy klubowi w formie prowadzenia zajęć – koncentruję się na kreatywnych rzeczach związanych z działalnością online, w których moja pomoc będzie dużo bardziej efektywna . Dużo ważniejszy jest dla mnie rozwój mojej firmy i moich projektów. Tak, czułem z tego powodu wyrzuty sumienia w stosunku do właściciela klubu i kolegów trenerów, ale czasy są szczególne i trzeba podejmować w nich trudne decyzje.

 8. NIE SZUKAM nowych klientów

Pozostaję przy dwóch klientach, których obecnie obsługuję – jeżeli sytuacja gospodarcza mnie do tego nie zmusi, trzymam się swoich założeń dotyczących wizji firmy i bloga i nie wracam do etapu sprzed kilku lat, gdy zarabiałem na realizacji usług marketingowych dla małych firm. Nawet jeżeli będę musiał naruszyć oszczędności z poduszki finansowej. Taki powrót, to byłby krok w tył, a tego staram się za wszelką cenę uniknąć.

Jeżeli mój kluczowy klient nie będzie mógł mi zapłacić – dalej będę realizował dla niego usługi – jednym z dwóch moich kluczowych klientów jest mój dobry przyjaciel, współpracujemy razem od lat. Jeżeli sytuacja u niego rozwinie się tak, że będzie musiał ciąć koszty na marketing i reklamę, trudno, w miarę możliwości będziemy dalej realizowali współpracę, zapłaci mi, gdy stanie na nogi (na szczęście nie czyta mojego bloga, oby się o nigdy nie dowiedział, że tak napisałem).

9. Od razu zredukowałem koszty dotyczące działań wynikających z fanaberii 

Wolałem nie czekać, aż mnie sytuacja do tego zmusi. Udało mi się przejrzeć i zredukować sporo firmowych kosztów, usprawnić niektóre procesy. Zrezygnowałem z subskrypcji usług w modelu abonamentowym, które nie były absolutnie niezbędne (uruchomię je na miesiąc, jeżeli zajdzie taka potrzeba i załatwię zadania hurtem). Zrezygnowałem z części rzeczy, które do tej pory zlecałem, miedzy innymi z usług grafika. Infografiki i okładki podcastów przygotowuję sam w Canvie. Z każdym kolejnym projektem i gotowym szablonem idzie mi to sprawniej i nie zajmuje na tyle czasu, bym nie wyrabiał się z innymi rzeczami. Poza tym jest to kreatywny proces, który naprawdę sprawia mi frajdę.

10.Startujemy z ofertą konsultacji online świadczonych przez nasz zespół

Chcę pomóc chłopakom, którzy pro publico bono odwalają kawał solidnej roboty z blogiem i stanowią o jego sile. Dlatego przerzuciłem w kolejce projektów do zrobienia uruchomienie przez nich konsultacji online w formie płatnych godzin – o szczegółach będziemy informować.

CZĘŚĆ I – Jak psychicznie przygotować się na zarządzanie firmą w trakcie kryzysu?

Niżej znajdziesz ogólne sposoby na podejście do kryzysu. Tym bardziej dla przedsiębiorców, dla których (jak dla mnie) jest to nowa sytuacja. Dodałem też 4 infografiki z krótkim omówieniem, które pomogą Ci zapamiętać najważniejsze rzeczy.

Nie zapomnij zostawić na dole komentarza i podzielić się swoimi pomysłami na kryzys!

Jak przygotować się i przetrwać kryzys gospodarczy 2020 w małej firmie .

By przetrwać kryzys zwróć uwagę na NAJWAŻNIEJSZĄ zasadę numer 2 – zapamiętaj ją dokładnie!

1. Czas na spokój i opanowanie

W kryzysie ważne jest to by oddzielić proces decyzyjny od emocji. Obecnie nałożenie na siebie kryzysu gospodarczego i epidemiologicznego jest dla nas nowym, nieznanym doświadczeniem. Przymusowe ograniczenie aktywności prywatnej i zawodowej, przymusowe zamknięcie w domach powoduje, że musimy zmierzyć się z informacyjnym, chaotycznym tyglem, który zdaje się wieszczyć kres świata jaki znamy, napędza spiralę strachu, odbiera chęć działania.

Po co mamy rozwijać biznes, skoro za miesiąc świat się i tak skończy?

Histeryczna treść atakujących nas informacji potęguje uczucie zagrożenia i zagubienia. Boimy się tego co nastąpi. W efekcie – zamiast działać, „zamarzamy”, czekając… właściwie nie wiadomo na co. Jednocześnie, dzień w dzień karmimy swoją głowę dziesiątkami przerażających informacji, fake newsów, wywiadów, materiałów wideo, artykułów, rozmów, interpretacji i złowieszczych proroctw.

Co gorsza, im dłużej kryzys będzie trwał, tym więcej podobnych informacji będzie się pojawiać. I będą musiał być coraz bardziej radykalne, ostrzejsze, by przyciągać naszą uwagę (gdy oswajamy się z pewnym stopniem zagrożenia, media muszą szukać sposobów, by podbić je bardziej).

Nie twierdzę, że sytuacja jest łatwa i, że będzie lekko. Ale na większość tych rzeczy nie mamy i nie będziemy mieć wpływu! Zamartwianie się, widzenie przyszłości w czarnych barwach nic nie zmieni. Najgorsze co można zrobić, to siąść i płakać.

Jeżeli możesz – odetnij się od tego, nie czytaj nałogowo wszystkich informacji i artykułów, nie zamieniaj się w maszynkę do mielenia newsów. Korzystaj ze sprawdzonych źródeł i zweryfikowanych autorów, którzy opierają się o wąską, naukową metodologię przedstawiania treści. Nie wierz, we wszystko co usłyszysz, o czym przeczytasz. Wiem, że brzmi to pusto i na wyrost – ale staraj się działać normalnie, a jeżeli w tej chwili nie możesz – to przygotuj się jak najlepiej do momentu, gdy Twoja branża zacznie już działać.

Usłyszane informacje, bez względu jakie będą (optymistyczne, negatywne) i od kogo usłyszane – weryfikuj, nie traktuj jako ostateczne, podejdź do nich na chłodno.

Czy wspomniane wyżej, przewidywane, mroczne i ciężkie wydarzenia się nie wydarzą? Czy czeka nas gospodarczy chaos? Nie wiem. Być może.

Ale nawet jeżeli część fatalnych prognoz się sprawdzi, to co będziemy robić? Siedzieć i płakać, czy w próbować odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości, prowadzić firmy i dalej robić swoje?

Polecam w tym temacie rewelacyjny materiał Darka Hoffmana z kanału SciFun dotyczący weryfikacji źródeł:

W szczególności, szukając informacji na „chodliwe” tematy uważaj na:

1. Media

Pod płaszczem dostarczania merytorycznej wiedzy, ważnych raportów, informowania społeczeństwa, monitorowania sytuacji, „raportów z frontu”, podsycają atmosferę paniki i zagrożenia, atakując nagłówkami o ponownych zarażeniach osób wyleczonych, fatalnych prognozach gospodarczych, kresu świata jaki mamy, wieloletniej zapaści, armageddonie, który nas czyha. Żonglują danymi, dotyczącymi stopy bezrobocia, inflacją, spadkiem PKB, zamykaniem rynków…

Dziennie pojawiają się dziesiątki artykułów składających się z drastycznego nagłówka i trzech zdań, gdzie lokalne, incydentalne wydarzenia urastają do rangi ogólnoświatowej normy. Poszlaki, dowody anegdotyczne, przypuszczenia są przedstawiane jako nowa, przerażająca rzeczywistość, która nas czeka.

I dotyczy to zarówno prognoz związanych z epidemią jak i tych gospodarczych. A wszystko to jest oparte o doskonale znany na świecie Instytut Danych z Dupy.

W obecnej sytuacji trudno jest przewidzieć co się będzie działo w globalnej gospodarce za dwa tygodnie, a tu ktoś bez wstydu szafuje szczegółowymi prognozami (podając liczby!) dotyczący długoterminowej perspektywy.

Po co ten festiwal grozy i przerażenia? Bo takie treści klikają się najlepiej. Tu nie chodzi o poczucie misji, chodzi o statystyki wyświetleń i odsłon, które muszą się ładnie prezentować w tabelkach i planach kwartalnych działów marketingu i reklamy.

Prywatnie jestem zniesmaczony tą postawą, ale cóż zrobić, zawód dziennikarza już dawno się zeszmacił, o sile współczesnych masowych „mediów” decyduje tylko chwytliwość nagłówka, a zamiast dziennikarzy mamy klepaczy tekstów.

Trzeba się mocno nagimnastykować by dotrzeć do solidnej, rzetelnej, dobrze opracowanej wiedzy.

2. Znajomych, klientów, kontrahentów, rodzinę, inne osoby i ich opinie

Nikogo czarnowidztwo nie udziela się nam tak bardzo, jak najbliższych, osób które znany, z którymi przebywamy. Im więcej będzie tego typu dyskusji, tym bardziej sam/a się będziesz „nakręcać”. Nie powielaj plotek, nie wdawaj się w dyskusje i dywagacje, nie ufaj wszystkim przeciekom ze sprawdzonych źródeł (gdy ktoś ma sprawdzone informacje od kogoś kto pracuje w ministerstwie, sanepidzie, w wojsku, w urzędzie wojewódzkim).

Słuchaj, ale rób swoje – nie sugeruj się opiniami i działaniami innych, zwłaszcza tych, którzy wszystko widzą w czarnych barwach.

Na początku marca słyszałem (i były to na 200% sprawdzone, zweryfikowane informacje, bezpośrednio ze źródeł) o:

  • Wprowadzeniu czerwonych stref – gdzie całe dzielnice i miasta miały być zamknięte (w tym Kędzierzyn, gdzie mieszka moja mama, bo jest tam szpital zakaźny)
  • Zakazie przemieszczania się między miastami dla wszystkich bez wyjątku
  • Powołaniu pielęgniarek do wojska
  • Kartkach na chleb
  • Nocnych opryskach antywirusowych ze śmigłowców (kiedy wszyscy mieli siedzieć w domach od 22:00 do 6:00).

Wiesz ile z tych prognoz się spełniło?

3. Polityków

Jeżeli jesteś przedsiębiorcą, to pamiętaj, że grupa społeczna jaką reprezentujesz była, jest i będzie traktowana przez klasę polityczną marginalnie. Nie wierz w nagłą zmianę narracji dotyczącej pomocy firmom (jaka by ona nie była). Politycy nie chcą Ci pomóc. Nie zależy im na Tobie, Twoim biznesie, ani Twojej rodzinie. Masz szybko stanąć na nogi, by pełnić swą jedyną powinność – dostarczanie wpływów do budżetu.

Kryzys służy jednemu – zbijaniu kapitału społecznego i walki o głosy. Bez względu na kolor reprezentowanej partii.

Weryfikuj, przypomnij sobie jak wyglądała pomoc państwa przed kryzysem i epidemią.

Lepiej ostrożnie podchodzić do zapewnień dotyczących pomocy, ułatwień, ulepszeń, pożyczek, kredytów i pieniędzy.

4. Ekspertów

Spokój i merytoryka słabo się sprzedaje. Stąd większość ekspertów (bankowych, finansowych, politycznych, społecznych), by wykorzystać swoje 5 minut, by się przebić w sumie informacyjnym musi serwować treści kontrowersyjne, by być usłyszanym. Przede wszystkim muszą straszyć, naginać rzeczywistość i tezy do swoich teorii i prezentowanych punktów widzenia. Większość prognoz dotyczących rozwoju, branż, przewidywań, przyszłości – to wszystko wróżenie z fusów. Żeby uszczknąć część tematów dla siebie, wybić się na fali, zabłysnąć. W grę wchodzi zbyt wiele czynników, by móc z nich wysnuć niepodważalne przesłanki.

Olej ich. Większość ekspertów jakoś nie była taka mądra półtorej miesiąca temu, kiedy wszystko jeszcze normalnie funkcjonowało. Oni za tydzień zmienią zdanie, zweryfikują swoje prognozy, zmienią koncepcje o 180 stopni, a Ty będziesz zagryzać zęby z nerwów, odwlekać decyzje, czekać na lepszy moment, opierając się na wyssanych z palca przewidywaniach.

5. Marketerów i autorów blogów o małej firmie ;)

Dla branży marketingowo – szkoleniowej kryzys to złoty okres. Nagle wszyscy tworzą szkolenia, kursy, webinaria, pdfy. Każdy kurs jest niezbędny, każdy materiał jest kluczowy i zawiera unikalną, tajemną wiedzę, bez której Twoja firma nie przetrwa. Okazuje się, że dookoła nas, w zaciszach własnych firm ukrywało się tysiące ekspertów od gospodarczego survivalu. I każdy oferuje magiczną metodykę, bez której nawet nie masz co myśleć, by poradzić sobie z licznymi zagrożeniami.

Tu również potrzebny jest chłód i spokój, niczym u Clinta Eastwooda w Brudnym Harrym.

Nie chodzi o to, by nie kupować szkoleń i materiałów. Chodzi o to, by każdą złotówkę oglądać dwa razy i rozsądnie wydawać pieniądze. Internet kipi od dobrej, merytorycznej, darmowej wiedzy związanej przetrwaniem kryzysu. Trzeba  tylko poszukać.

A gdy chcesz kupić kurs – zweryfikuj autora, sprawdź co tworzył kilka miesięcy temu, jak wygląda kwestia merytoryki innych materiałów, czy posiada jakiś „realny” biznes oprócz doradzania innym, czy jego klienci faktycznie istnieją…  Uważaj na szkoleniowców – łowców jednorazowych strzałów, którzy wiedzą, że oferują  niemerytoryczny syf w kuszącej cenie, więc nastawiają się na to, że kupisz raz i do nich nie wrócisz.

Warto poświęcić czasem kilkanaście minut na szybki research, niż niepotrzebnie tracić pieniądze, a potem zżymać się na szkoleniu słysząc o oczywistych, oczywistościach, które ktoś przedstawia jako objawione prawdy marketingu.

Czasem lepiej iść swoją drogą, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na reklamę.

Aha, ja nie zamierzam sprzedawać kursów o kryzysie – to nie miała być podkładka, byś chciała/ a u mnie kupić.

2. Ustaw punkt krytyczny, który sprawi, że odpuścisz

To co najważniejsza zasada, która w mej ocenie jest naczelna wobec wszystkich poniższych przykładów.

Nie zawsze warto ratować firmę za wszelką cenę.

Tak to ciężka, trudna decyzja. Ale lepiej ją podjąć wcześniej niż później. Jak mówi stare, szanowane, greckie przysłowie: I Herkules dupa, kiedy wrogów kupa.

Może się okazać, że Twój model biznesowy, branża, nie podoła temu jak się zmienił rynek. I jesteś na równi pochyłej donikąd, i choćby nie wiadomo jak się będziesz starać, co zrobisz – okoliczności nie pozwolą Ci wyjść z kryzysu obronną ręką.

Wyznacz więc punkt, w którym mówisz STOP. Punkt krytyczny, którego nie wolno przekroczyć, po którym nie pozwalasz sobie na dalsze straty. Wtedy odpuść, sprzedaj co jest konieczne, ratuj resztki kapitału, zamknij firmę jeżeli jest taka potrzeba. Zwłaszcza, gdy zrobiłeś / zrobiłaś wszystko, by o nią powalczyć.

W szale ratowania naszego ukochanego biznesu łatwo wpaść w długi i zobowiązania, z których nie będzie się łatwo wykaraskać. Uważaj na spirale kredytowe, zapożyczanie się u bliskich, rodziny, przyjaciół. Czyli szukanie wszędzie pieniędzy tylko po to, by podtrzymać trupa, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie wiadomo jak długo ta sytuacja będzie trwała i nie masz pomysłu jak sobie z kryzysem poradzić.

Doświadczenia i pomysłów nikt Ci nie zabierze – lepiej startować z drugim podejściem „na świeżo”, gdy nie jesteśmy obciążeni zbędnym bagażem w postaci długów i innych zobowiązań.

3. Negocjuj, rozmawiaj, pomagaj

Kryzys finansowy to czas rozmów i negocjacji. Zamiast od razu sięgać po twarde argumenty – wezwania do zapłaty, porady prawników, „pójścia na noże”, staraj się rozmawiać z klientami, kontrahentami, wypracować wspólne stanowisko. Może czasem warto poczekać, pomóc? Kryzys to czas szukania w sobie empatii. Ludzie teraz są dużo bardziej chętni do ustępstw: może uda się wynegocjować obniżki cen, rozłożenie płatności na raty, przesunięcie ich w czasie?

4. Wykorzystaj wolny czas

Prawdopodobnie kryzys i zamknięcie spowodowane epidemią sprawią, że będziesz miał/a dużo więcej czasu, niż wcześniej. Nie tylko w trakcie epidemii, ale również później, gdy gospodarka powoli zacznie ruszać. Lepiej ten czas wykorzystać na produktywne działania, niż zamartwianie się, albo oglądanie YouTube’a / Netfilxa.

To czas by uporządkować projekty związane z firmą: reklamę, stronę, promocje marki osobistej, relacje z kontrahentami / współpracownikami. To również czas, by przyjrzeć się pomysłom, które były odkładane „na święte nigdy” – czyli wszystkim planom schowanym w zakamarkach dysku twardego, na kartkach, w smartfonie, fragmentach chusteczek, szufladach. Kiedyś nie było czasu ich rozwinąć i im się przyjrzeć, może teraz będzie właściwy moment?

5. Czas na rozwój i szkolenia

Choćby świat gospodarczo i finansowo konał, dobry specjalista zawsze znajdzie pracę. Kryzys pacyfikuje średniaków – zapotrzebowanie jest na tych, co zrobią najtaniej, krótko i za słabe pieniądze, albo za, tych, którzy są najlepsi w tym co robią, potrafią się zaangażować i nie boją podejmować nowych wyzwań. Bez względu na rodzaj branży w jakiej działamy zawsze jest coś, co można robić lepiej, wydajniej, szybciej.

Jeżeli zaś doszliśmy do takiej perfekcji, że w swoim biznesie nie ma nikogo o porównywalnych umiejętnościach, to zawsze można popracować nad otoczką biznesu: reklamą, marketingiem, zarządzaniem firmą.

Znów, nie chodzi o to, by rzucać się teraz na wszystkie płatne szkolenia i webinary. Nie chodzi również o to, by szukać wiedzy wyłącznie w spektrum Twojej profesji. Raczej chodzi o to by obudzić w sobie ciekawość badacza, przekształcić się w marketingowca, który szuka różnych tematycznie inspiracji, które będzie mógł wdrożyć w swoim biznesie.

Możesz rozważyć działania w następujących obszarach:

  • Rozwijaj kompetencje twarde – wiedza i szkolenia dotycząca bezpośredniego tego czym się zajmujesz – tak by zwiększyć jakość usług, nabyć nowe umiejętności, rozszerzyć zakres usług.
  • Rozwijaj kompetencje miękkie – poszerzaj wiedzę dotyczącą zarządzania firmą, ludźmi, finansami, kapitałem, czyli tego w jaki sposób stać się lepszym przedsiębiorcą, szefem.
  • Szukaj inspiracji dotyczących marketingu i reklamy – zwłaszcza w dziedzinie trendów reklamowych, technologii, komunikacji personalnej, a te rzeczy do tej pory były bagatelizowane – lockdown pokazał siłę tego typu działań – nastąpił boom na szkolenia online, webinary, kursy, materiały, działanie z aplikacjami. To co ważne, nie koncentruj się tylko na swojej branży – staraj się patrzeć szerzej, adoptować rozwiązania, które „chwyciły” u marek, które wcale nie muszą być powiązane z tym co robisz.
  • Monitoruj i sprawdzaj jak z kryzysem radzi sobie konkurencja – może podejmują jakieś działania, które Cię zainspirują i da się zaadoptować u Ciebie. Zobacz jak komunikują się z klientami, jakie kanały sprzedaży uruchomili, co u nich zmieniło się po kryzysie, na jakie działania teraz stawiają.

Proponuję Ci założyć podręczny zeszyt z inspiracjami, trzymany zawsze pod ręką, w którym można notować najważniejsze wnioski. Jeżeli mogę coś podpowiedzieć – warto zwykle to zrobić w formie kilku zdań i zanotować źródło, z którego dana rzecz pochodzi. Po czasie łatwiej będzie dojść do tego o co nam chodziło, gdy myśl notowaliśmy.

Zobacz mój podcast nr 33 dotyczący tego jak wybrać dobre szkolenie lub kurs online.

Infografika jak przetrwać kryzys finansowy 2020 - część 2.

By przetrwać kryzys finansowy – przede wszystkim działaj!

6. Nie rezygnuj z reklamy i marketingu

Jeżeli nie masz absolutnej konieczności – NIE tnij wydatków na działanie związane z reklamą i marketingiem. Twoja konkurencja to będzie robić, to jest czas właśnie, by uderzać, szukać klientów, przypominać im o swoim istnieniu. Nawet jeżeli Twój biznes jest zamknięty z powodu epidemii – to zamknięcie kiedyś się skończy.

W fazie po epidemii spraw, w zależności od momentu, gdy Twoja branża zostanie odmrożona, spraw by Twoja firma, była pierwszym wyborem klienta, gdy „wyjdzie z domu na wolność”.

Kryzys to czas, gdy reklama jest tańsza – zarówno jeżeli chodzi o przygotowanie i zamawanie usług, jak i gdy sam/a ustawiasz reklamy w kanałach płatnych (Google AdWords, Facebook)  – opierają się one na zasadzie licytacji i zainteresowania. Więc w momencie gdy więcej osób spędza czas w internecie (bo siedzą w domu) i mniej firm kupuje reklamy (stawki są niższe), jednostkowa cena za blok jest dużo niższa.

To, że panuje kryzys finansowy NIE oznacza, że ludzie nie mają pieniędzy. Mają, tylko będą je wydawać ostrożniej i uważniej. Naszym zadaniem jest sprawić, by chcieli je wydać u nas, a nie u konkurencji. A bez reklamy będzie ich ciężko do tego przekonać.

7. Działaj, nie czekaj

Wspomniany w punkcie pierwszym natłok informacji i fake newsów powoduje, że żyjemy w poczuciu nieokreślonego zagrożenia. Świadomość nadciągającej, nieokreślonej katastrofy paraliżuje, odbiera wolę działania. Ponieważ nie wiadomo czego się spodziewać, może się wydawać, że najrozsądniejszym wyjściem będzie przeczekanie.

Wolimy zabunkrować się w decyzjach, ciąć koszty za wszelką cenę, rezygnować z reklam, marketingu, nie podejmować odważnych decyzji, do momentu, aż wszystko się nie unormuje i wróci na stare, znane tory.

To jedna z najgorszych pułapek myślowych w jakie można wpaść. W takich niepewnych momentach kluczowe jest ofensywne podejście – a więc działaj, działaj, działaj – szukaj możliwości, rozwiązań, opcji.

Dlaczego?

  1. A co masz lepszego do roboty? Jeżeli teraz masz więcej czasu, musisz „przycisnąć” – lepszej okazji nie będzie.
  2. Jak rozpoznasz moment, że „to już wszystko wróciło do normy”? Przecież to nie działa w ten sposób, że ktoś nagle ogłosi: „halo, kryzys za nami, można działać”.
  3. Może się okazać,  że „stary świat nie wróci”, moment na który czekasz nigdy nie nadejdzie, rzeczywistość gospodarcza się zmieni i najlepiej na tym wyjdą ci, którzy jak najszybciej się w niej odnajdą. Innymi słowy – to, jak będziemy działali teraz stanie się nową rzeczywistością, i kto pierwszy się z tym pogodzi i zacznie w niej działać – ten wyjdzie na tym lepiej.
  4.  Pewnie część Twojej konkurencji zamarznie i będzie grała na przeczekanie – dobrze wykorzystać ten moment, by ich wyprzedzić.
  5. A co z konkurencją, która nie czeka, tylko działa? Jeżeli Ty odpuścisz, mogą Cię wyprzedzić, podebrać klientów, wejść w niszę. Dogonienie ich będzie bardzo trudne.

8. Bądź szefem, nie przyjacielem

Prowadząc mały biznes często nawiązujemy przyjacielskie, koleżeńskie relacje – z pracownikami, kontrahentami, klientami.

Niestety, gdy dochodzi do sytuacji walki o przetrwanie firmy, relacje nie te nie mogą nam przesłonić procesu decyzyjnego. To trudne, ale konieczne.

Tak to zrozumiałe, że chcesz być fair wobec innych, ale jeżeli zrobisz wszystko co w Twej mocy, a mimo to dalsze cięcie kosztów będzie konieczne – nie wahaj się za długo. Być może będzie trzeba podjąć bolesne decyzje – więc podejmij jej jak najszybciej, dla dobra wszystkich.

Kryzys finansowy to również okres, który zdefiniuje Twoje podejście jako szefa. Pracownicy są przestraszeni, boją się o przyszłość. Czy w takiej trudnej chwili będziesz liderem, w którym znajdą oparcie? Nie zwódź, nie oszukuj, stawiaj sprawy wprost.

9. Nie pal za sobą mostów

Jeżeli sytuacja Cię zmusi, by rozstać się z pracownikiem, kontrahentem, wspólnikiem, klientem – staraj się to robić w spokojnej atmosferze. Pamiętaj, ze to wina okoliczności, a nie człowieka.

To, że teraz przestajecie współpracować, nie oznacza, że nie możecie to do tej współpracy wrócić, gdy sytuacja się unormuje i poprawi.

Pracownik, który teraz odchodzi może wrócić do Ciebie w przyszłości. Jeżeli nie możesz zrealizować teraz umowy z klientem – można wrócić do tematu, gdy sytuacja się unormuje.

Staraj się zawsze zostawić po sobie dobre wrażenie, pokazać, że zrobiłeś / zrobiłaś wszystko, żeby rozwiązać problem. Dobro prędzej czy później do Ciebie wróci, a smród może ciągnąć się bardzo długo.

Krysy gospodarczy 2020 jak sobie poradzić - część 3 infografiki.

W przetrwaniu kryzysu gospodarczego kluczowe jest poleganie na sobie i szybkie podejmowanie trudnych decyzji.

10. Wykonaj szybki audyt

Czas na rachunek sumienia i szybki audyt firmy: ile masz pieniędzy do dyspozycji, jakie zapasy, ile płacisz za usługi, produkty, ile płacisz pracownikom, ile podwykonwacom. Gdzie możesz poszukać oszczędności, co obciąć, co zmienić, co usprawnić, jak rozszerzyć zakres swój obowiązków, jak usprawnić pracę pracowników.

Przy takim audycie trzeba być wobec siebie brutalnie szczerym.  Musisz przeanalizować co sam/a robiłeś / robiłaś źle, co trzeba poprawić, nad czym popracować, w jakich aspektach działalności masz braki.

Odpowiedz sobie na pytania dotyczące tego w jakie rzeczy od lat bardziej wierzysz i wmawiasz sobie, że się wydarzą, co sobie obiecujesz, a się z nimi nie dzieje. To są obszary, które trzeba poprawić.

To jest też czas weryfikacji zadań współpracowników, rozliczeń, wypłat, ich sposobu i zakresu wywiązywania się z obowiązków. Jeżeli jedziecie na jednym wózku, to kryzys sprawia, że wszyscy powinni się bardziej zaangażować w to, by firma przetrwała.

Wszystkie aspekty związane z finansowym aspektem firmy oprzyj o liczby – prowadź budżet, monitoruj wydatki, sprawdź na co wydajesz pieniądze i gdzie Ci uciekają.

Proponuję do tego zadania podejść solidnie, nie czynić na chybcika, nie liczyć w głowie. Wszystko spisz i przelej na papier – dzięki temu powstanie baza, z której ułożysz przyszły plan działania.

11. Przygotuj plan awaryjny

Równie ważny jak audyt jest plan awaryjny. Nie ratuj firmy tylko w kontekście tego co się dzieje w bieżącym, czy kolejnym miesiącu. Nie działaj tylko w oparciu o bieżącą sytuację, równolegle przygotuj się na przyszłość. Rozpisz scenariusze, które pomogą Ci się przygotować na co najmniej kolejny rok. Chodzi o to, byś wiedział/a dokładnie co robić, gdy nadejdzie krytyczny moment, i będzie trzeba przeciwdziałać. Tak, by już teraz być przygotowanym na wypadki, a nie „gasić” pożarów i rozpaczliwie szukać rozwiązań na bieżąco, gdy nagle problemy się pojawią.

O czym warto pomyśleć? Wziąłbym pod uwagę następujące rzeczy:

  • W planowaniu uwzględniaj przede wszystkim kwestie finansowe – czyli licz, planuj wydatki, prowadź budżet.
  • Rozważ minimum dwa warianty: umiarkowany (gdy gospodarka powoli będzie wracać na swoje tory) i pesymistyczny (gdy wirus powróci, część obostrzeń będzie się utrzymywać przez najbliższy rok lub Twoja branża zmieni się na tyle, ze to do czego byłeś / byłaś przyzwyczajona nigdy już nie wróci).
  • Zakładaj również najgorsze rzeczy jakie mogą się wydarzyć – oczywiście w kontekście biznesowo – finansowym (nie mam tutaj na myśli wojny atomowej).
  • Przygotuj kilka / kilkanaście rozwiązań każdego problemu wraz z ogólnym planem wdrożenia – nie trzeba być tutaj ultra szczegółowym (choć warto). Chodzi o to, by mieć podstawową listę działań, z których wybierzesz te najlepsze, gdy nadejdzie moment.
  • Przygotuj kluczowe punkty alarmowe, czyli takie momenty, które mogą wstrząsnąć podwalinami biznesu – co zrobisz, gdy nastąpią (na przykład dochody spadną o 50%, dostawca nie będzie w stanie dostarczyć Ci produktów, spadnie zainteresowanie jakąś usługą).
  • Pamiętaj o punkcie nr 2 z podcastu – czyli odpowiedz sobie na pytanie – kiedy jest ten moment, że defnitywnie odpuszczasz i kończysz działalność, by nie narażać się na dalsze straty, które wpędzą Cię w długi / zobowiązania i będą niemożliwe do odrobienia?

A co jeżeli taki plan Ci się nigdy nie przyda? To super, przecież lepiej być nie mogło. Poza tym, przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by te zaplanowane działania wdrożyć niezależnie od innych okoliczności.

12. Uważaj na obietnice polityczne  – licz na siebie

Próbując rozwiązać problemy, ostrożnie podchodź do obietnic politycznych – zwłaszcza tych, które jeszcze nie nastąpiły. Nikt Ci nie może tyle dać, ile politycy mogą Ci obiecać.

Chodzi mi o programy pomocowe, kredyty i pożyczki, które są zapowiadane i mgliście gdzieś, kiedyś się pojawią. W planowaniu wykorzystaj fizycznie środki, które masz na koncie, zakładaj również scenariusze, w których rządzący nie wywiążą się z tego co Ci obiecali, albo to co Ci dali będzie dość dalekie od ich przyrzeczeń. Traktuj te obietnice jako dodatkową, ewentualną pomoc, a nie podwaliny Twoich działań. Licz przede wszystkim na siebie.

Po pierwsze – na obiecaną pomoc możesz się nigdy nie doczekać. Patrząc na rozpiździel legislacyjny z jakim mamy do czynienia w kwestii kolejnych wariantów tarcz antykryzysowych, ustaw pisanych na kolanie, zanim machina urzędnicza przemieli proces decyzyjny i spełnisz wszystkie wymagania czekając na pomoc – Twoja firma może już zdążyć upaść.

Po drugie, nie chodzi o to, by z takich środków i programów nie korzystać, ale by być naprawdę ostrożnym i nie wierzyć w nie ślepo – zwłaszcza w obietnice przyszłych umorzeń, spłat części rat, zawieszenie kredytów. Bo obietnice, obietnicami, ale budżet jakoś musi się spiąć.

W takich wypadkach prawo w Polsce lubi działać wstecz, a interpretacja urzędnicza jest rzeczą świętą. I kiedy zajdzie taka potrzeba, nikogo nie będzie interesowało, że nie masz z czego zapłacić. Zanim się odwołasz i obronisz, Twoja firma padnie. Budżet będzie sobie chciał jak najszybciej odbić straty, a niestety, jesteś w grupie, z której te zaległości będzie najłatwiej ściągnąć. Politycy, gdy poczują się pewniej, spalą Cię na stosie podatkowych poświęceń, bez mrugnięcia okiem.

13. Uważaj na biznesowe kroki w tył

Trudna sytuacja na rynku, może powodować, że zaczniemy rozważać powrót do form działalności, z których świadomie zrezygnowaliśmy. Był to pewien etap kariery, który zamknęliśmy i postanowiliśmy pójść do przodu. Może to być powrót do oferowania rodzaju usług, produktów, które zniknęły z Twojej oferty – powodowały frustrację, wypalenie, były za mało dochodowe.

Staraj się przede wszystkim rozszerzać aktualną ofertę i szukać możliwości, by taki krok w tył był ostatecznością.

Być może sytuacja Cię do tego zmusi (zamkniesz firmę, w starej działalności będzie większa, szybsza możliwość zarobku). Czasem, żeby iść do przodu trzeba wziąć rozbieg. Jeżeli musisz zaliczyć taki rozwojowy regres – za wszelką cenę zrób wszystko by wrócić na swoją ścieżkę. Praca poniżej Twoich oczekiwań będzie Cię męczyć, wypompowywać, jak wampir wysysać energię. Im dłużej będziesz wegetować w frustrujących działaniach, tym trudniej będzie Ci się odbić.

Jeżeli zamkniesz firmę, nie przestawaj myśleć, planować, co zrobić by ruszyć jak najszybciej z kolejną – na nowym rynku, w innej branży, bogatszą o doświadczenia w poprzedniej.

14. Za wszelką cenę unikaj obniżania cen

Obniżanie cen i duże rabaty mogą się wydawać najprostszymi metodami na przyciągnięcie klientów. To dobre działanie krótkoterminowe. Radykalnie obniżając ceny obniżysz wartość produktów, usług. Nie zachęcisz klientów, by później kupili w „normalnych” cenach. Jest też mniejsza szansa, że do Ciebie wrócą. Klient, który sugeruje się tylko i wyłącznie kryterium najniższej ceny jest najmniej lojalny. Kupi raz i zapomni o Tobie. Dodatkowo zrazisz do siebie obecnych klientów – poczują się nabrani, gdy kupili w wyższej cenie.

Walcz lepiej swoim profesjonalizmem, podejściem do klienta, ulepszaniem oferty i wartością dodaną – pomysły podam w kolejnej części.

15. Trudne decyzje podejmuj jak najszybciej

Kryzys finansowy to czas podejmowania bardzo trudnych decyzji. Nie uciekniemy od nich, nie damy rady przesuwać ich w nieskończoność. Czasem podskórnie czujemy, że decyzję i tak trzeba podjąć, a mimo to odwlekamy ją w czasie.

Im dłużej taki niebyt będzie trwał – tym gorzej, bo naraża Cię na koszty, powoduje stagnację w działaniu i paraliżuje Cię przed innymi decyzjami. Może być też destrukcyjny dla współpracowników i kontrahentów – czekając na Twoją decyzję, zwlekają z działaniami, które mogą się okazać dla nich szansą, szukaniem innych możliwości zarobku.

Staraj się więc uporać z kryzysowymi decyzjami jak najszybciej. Z mojego doświadczenia podpowiem Ci, że większość trudnych decyzji jakie musiałem podjąć, z którymi walczyłem długi czas, były najlepszymi decyzjami mojego życia. Ulga, jaka spada po podjęciu jest niesamowita.

Szybkość nie oznacza, że te decyzje mają być dzikie, czy nieprzemyślane. Zastanów się, rozważ, a gdy się zdecydujesz – działaj od razu.

Dobra wiadomość jest taka, że każda trudna decyzja jest jak koło zamachowe, kolejne będzie podjąć łatwiej.

Jak przetrwać kryzys finansowy 2020 - czwarta część infografiki.

By przetrwać kryzys finansowy trzeba wykorzystać zmiany i… robić swoje.

16. Nie bój się i nie lekceważ zmian

Każdy kryzys gospodarczy jest nieco inny. Albo inaczej – każdy kryzys gospodarczy jest wywołany innymi czynnikami, a sam przebieg mają podobny.

Kryzy gospodarczy 2020 na pewno zrewolucjonizuje naszą rzeczywistość gospodarczą/ finansową/ społeczną. Jak bardzo i w jakim stopniu – nie wiemy. Póki co widać zmiany w dynamicznej cyfryzacji usług – to co do tej pory toczyło się dość leniwie, od marca nabrało nieprawdopodobnego rozpędu.

Przy zaznaczam, że zmiany nie muszą od razu oznaczać czegoś złego, gorszego. Myślę o nich jako o impulsie, który spowodował, że wchodzimy na nową ścieżkę.

Punkt krytyczny jest już za nami – pozostaje otwarte pytanie jak to wszystko się zmieni. Tego nie wie nikt, pewne natomiast wydaje mi się to, że świat jaki jeszcze w styczniu 2020 roku znaliśmy już przestał istnieć. Nie ma więc co czekać i liczyć na to, że wszystko wróci do „starej” normy i „będzie jak kiedyś. To trochę tak, jak w dobie rewolucji przemysłowej liczyć, że maszyny parowe to tylko fanaberia i do łask wrócą manufaktury i konne podróże.

Nie chodzi mi tu o budowanie napięcia czy dramaturgię – nadeszła dynamiczna epoka zmian, w której szybko trzeba się odnaleźć (podobnie jak miało to miejsce w Polsce w roku 1989, gdy w kilka miesięcy naród musiał się nauczyć jak działa kapitalizm).

Podejście z gatunku „jak to wszystko się uspokoi, będzie jak dawniej” jest naiwne i życzeniowe.

Czy ma sens walczyć ze zmianami? Raczej nie. Gdy im stawimy opór to i tak nas zmiotą z planszy. Lepiej  je zaakceptować i do nich dostosować. Zmiany napędzają do działania, otwierają nowe możliwości, przez to, że zmuszają nas do wysiłku.

Dlatego im szybciej pogodzimy się z tym, że są nieodzowne – tym lepiej. Metafizycznie nieco bym rzekł, że nie ma co tęsknić za tym co się skończyło, czas poszukać swoich możliwości w nowym świecie – i może to dotyczyć każdego aspektu Twojej firmy: obsługi klientów, oferty, sprzedaży usług, współpracy z kontrahentem. Nie walcz, nie obrażaj się, nie chowaj głowy w piasek – staraj się jak najszybciej zaadoptować swój biznes do nowej rzeczywistości. Jaka by ona nie była.

Podjęte przez Ciebie tymczasowe działania (na przykład większa promocja marki osobistej w internecie, przeniesienie części biznesu do strefy online) – staną się nową rzeczywistością Twojej firmy. Przyzwyczai się do nich rynek, branża, konkurencja, klienci i Ty. Myśl więc teraz już o tym, nie jak wrócić do tego, jak Twoja firma funkcjonowała przed kryzysem, ale jak zaplanować to jak Twoja firma będzie funkcjonowała po kryzysie, w oparciu o ulepszenia, które udało się wdrożyć.

17. Wykorzystaj kryzys do zmian

Jeżeli myślałeś / myślałaś o tym by radykalnie zmienić obszary działania firmy, bo coś przestawić o 180 stopni, a nigdy nie było ku temu okazji – lepszej okazji nie będzie (aż do następnego kryzysu!).

Chodzi zarówno o Twoje zasady i przyzwyczajenia, działanie które rozważałeś / rozważałaś, jak i relacje z innymi ludźmi: z kontrahentami, klientami, pracownikami, współpracownikami, wspólnikami, rodziną…

Rzeczy, które zawsze chciałaś / chciałeś zmienić może być mnóstwo, w każdym aspekcie biznesu: umowy, relacje, negocjacje, reklamy, zmiany oferty, zmiany dostaw, zmiany w usługach…

Może kiedyś miałeś jakieś pomysły na działania reklamowe, których się obawiałeś, albo byłeś pewna / pewien, że druga strona się na nie nie zgodzi? Dziś czas to sprawdzić.

Może to być również kwestia zakończenia Twojej działalności lub radykalnego przebranżowienia się.

Projekty i pomysły, których wcześniej nie dało się przepchnąć, dogadać dziś trafią na całkiem inny grunt. Większość ludzi wykaże się większym zrozumieniem i empatią – wszak szczególne czasy wymagają szczególnych działań.

Kryzys może okazać się najlepszym momentem, by radykalnie przemodelować firmę, wypróbować pomysły, które „za tobą chodziły”, ale brakowało woli by je wdrożyć, uwolnić się od toksycznych zobowiązań i deklaracji i zmienić ją na lepsze.

18. Myśl o tym jak działać online

To truizm nad truizmami, o którym możesz przeczytać w każdym poradniku dotyczącego kryzysu finansowego 2020. Więc tu tylko zaznaczę – myśl, jaki aspekt działalności możesz przenieść do internetu, zwłaszcza, jeżeli do tej pory działałeś / działałaś online.

Jeżeli specyfika Twojej firmy i modelu biznesowego jest taka, że coś musi zostać w świecie „realnym”, to poszukaj obszarów, które możesz podszlifować w internecie – reklamy, działań PR, szukania klientów, pracy nad marką osobistą.

Zobacz jak kryzys wymusił na wielu markach i firmach działanie w internecie – i to jest kwestia, która zmieniła się błyskawicznie. To wszystko z nami zostanie – klienci zobaczyli, że wiele rzeczy da się załatwić przez sieć, a nawet bardzo oporni przedsiębiorcy – że jeżeli się wykaże odpowiednio dużo inwencji, że to wcale nie jest taka głupia i zła droga.

19. Odpal mastermind

Mastermind to forma regularnych spotkań z innymi przedsiębiorcami, w trakcie których możesz wymieniać się pomysłami. Może kryzys finansowy to czas, by tego spróbować? Na pewno masz znajomych, którzy prowadzą firmy i na pewno masz takich, których lubisz.

Możecie rozmawiać o wszystkim (co oczywiście dotyczy firmy): pomysłach na cięcie kosztów, reklamę, rozwój, nisze, szukanie rozwiązań. Możesz weryfikować pomysły i złapać inspirację do działań. Spotkania można spokojnie robić w formie online, za pomocą darmowych, ogólnodostępnych narzędzi.

By mastermind miał ręce i nogi, najlepiej zrobić go w niewielkim gronie, ustawić główny temat, przygotować się do niego i robić go regularnie. Przyda się też, gdy jedna osoba będzie pełniła rolę kronikarza i po wszystkim szybko zantuje pomysły i roześle wszystkim uczestnikom w e-mailu.

20. Działaj tylko z rzeczami, na które masz wpływ i don’t worry be happy

Pamiętaj, na 99% rzeczy związanych z kryzysem nie mamy wpływu. Choćbyśmy sarkali, zamartwiali się, przejmowali, czytali artykuły, dyskutowali, oglądali materiały wideo, wywiady, podcasty, robili analizy, interesowali polityką, sytuacją gospodarczą, geopolityką… to większość tych rzeczy i informacji realnie nas nie dotyczy. Nie możemy z nimi nic zrobić.

Po co marnować na nie czas i energię? Działajmy tylko w obszarach, na które mamy realny wpływ i dotyczą nas, naszego życia, życia naszej rodziny i bliskich.

A poza tym – wszystkich nas i tak czeka Grande Finale w postaci wiekuistej pustki. To jedyna pewna rzecz w życiu. Pamiętaj, nigdy nie jest tak źle, jak wydaje się, że będzie. I, choć może to jest pustosłowie, grunt to się nie poddawać, działać i przeć do przodu mimo problemów. Czego sobie i Tobie życzę!

Na koniec zostawię Cię z motywem przewodnim piosenki, o który warto się w takich chwilach oprzeć:

Pobierz podcast w mp3:

Pobierz odcinek 32 Podcastu

Gdzie słuchać moich podcastów?

Gdzie znajdziesz więcej materiałów z Sardynek?

A Ty jaki masz plan na kryzys? Napisz komentarz!

Masz przygotowany plan na kryzys? Jak podobają Ci się te pomysły? Mają sens czy nie przemawiają do Ciebie? Napisz komentarz, podziel się wiedzą, podpowiedz innym przedsiębiorcom, jak sobie poradzić w tych trudnych czasach.

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się do newslettera, otrzymuj informacje o nowych artykułach, odbierz dostęp do ponad 60 wzorów dokumentów, szablonów, grafik i Exceli.

Dofinansowania do wynagrodzeń pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych – wzór porozumienia z pracownikami – Tarcza Antykryzysowa Następny artykuł
Dofinansowania do wynagrodzeń pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych – wzór porozumienia z pracownikami – Tarcza Antykryzysowa
Wniosek o zwolnienie ze składek ZUS dla małego przedsiębiorcy - wzór, instrukcja jak wypełnić | Tarcza 2.0 Poprzedni artykuł
Wniosek o zwolnienie ze składek ZUS dla małego przedsiębiorcy - wzór, instrukcja jak wypełnić | Tarcza 2.0
Zostaw komentarz
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments