Na początku istnienia projektu Sołtys Dźwiga NIE chciałem publikować na YouTube shortsów (rolek) wyciętych jako fragmenty z długich filmów. Bałem się, że algorytm YouTube’a uzna je za duplikaty i będzie obcinał im zasięgi, a finalnie po tyłku oberwie cały kanał i statystyki będą stały w miejscu. Czy moje obawy okazały się słuszne i dlaczego nie?
W marketingu najważniejsze jest to, żeby sprawdzić pomysł, czyli dlaczego jednak spróbowaliśmy z tymi Shortsami?
Najważniejszą rzeczą w marketingu jest to, żeby TESTOWAĆ pomysły.
Kiedy stawiam jakąś hipotezę, czy coś w marketingu działa, czy nie, nawet jeżeli nie jestem przekonany albo czuję pod skórą, że pomysł jest nietrafiony, to wolę sam to zweryfikować na „żywym organizmie”.
Dlaczego?
Bo mimo lat doświadczenia wielokrotnie okazywało się, że pomysły, za które dałbym się pokroić, były żałosnymi bublami, których do dzisiaj się wstydzę, a te, które zrobiłem, żeby coś tam było, zażarły jak dzikie świnie buszujące w żołędziach.
Przekonałem się też, że nawet jeżeli u kogoś coś działa / nie działa, to muszę sprawdzić, czy tak samo będzie w przypadku MOJEGO PROJEKTU.
A często gęsto okazywało się, że pomysł, który na jednym profilu spisywał się wyśmienicie, skopiowany do innej branży powodował wyłącznie dużo nerwów, frustracji, zmarnowanego czasu i przepalonych pieniędzy. I padł śmiercią naturalną.
Żeby mieć więc czystą głowę, zrobiłem kilka shortów (reelsów) z długich filmów, które wcześniej opublikowaliśmy na kanale YouTube i sprawdziliśmy, czy to, że je wycięliśmy i zmieniliśmy, będzie miało jakiś wpływ na zasięgi.
I czy zadziała.
A zadziałało zacnie.

Shortsy jako fragmenty wycięte z długich filmów mają naprawdę zacne zasięgi i algorytm YouTube’a bardzo je lubi
W przypadku naszego kanału okazało się, że YouTube ignoruje to, że shortsy pochodzą z długich filmów. Nawet jeżeli są wprost wycięte, bez zmian, dodatkowych scen, nałożonych filmów, filtrów, dźwięków, ikon, traktuje je jak nowe filmy. I NIE tnie im zasięgów.
Shortsy zrobione z długich filmów miały porównywalne zasięgi (a więc część żarła, część była średnia, część okazała się padaką) jak te, które kręciliśmy osobno, wyłącznie jako rolki (jak np. ten, na którym opowiadamy o tym, co robimy ze zużytymi linami z dźwigów).
Short zrobiony z długiego filmu miał NAJLEPSZY zasięg w historii kanału!
Żeby było ciekawiej, film o rozstawieniu łapy w błocie, który pochodził z tego długiego materiału, pobił rekord i miał NAJLEPSZE W HISTORII KANAŁU WYŚWIETLENIA.
Na dzień 14.02.2026 wykręcił prawie 800 000 (osiemset tysięcy) wyświetleń!

Czy coś zmieniamy w shorstach? Jakoś specjalnie je edytujemy?
Możesz się zastanawiać, czy do rolek (reelsów), które wycinamy z długich filmów, dodajemy jakieś przebitki (zdjęcia, krótkie fragmenty filmów), żeby fragmenty scen różniły się od tych dłuższych? Czy celowo je modyfikujemy, by jak najbardziej utrudnić algorytmowi rozpoznanie materiału źródłowego?
Zwykle:
- ZAWSZE dodajemy napisy. Filmy z napisami są oglądane dłużej i chętniej niż te bez nich.
- Wycinamy pauzy (czyli usuwamy przerwy na zastanowienie, momenty zawahania, zamyślenia, chrząknięcia, sceny, gdy jest przejazd kamery i nic się nie dzieje; w Opus Clip, w którym montujemy, jest opcja, dzięki której można to zrobić w kilka sekund).
- Usuwamy niepotrzebne słowa (z jednej rolki można się pozbyć 20–40% słów, które są kompletnie niepotrzebne). Dzięki temu rolka ma więcej cięć (przeskoków scen), jest krótsza, bardziej dynamiczna i lepiej się ją ogląda.
- Czasem (ale bardzo rzadko) dodajemy przebitki, czyli krótkie fragmenty filmów wplecione w rolkę główną. Dodajemy je po to, żeby lepiej zobrazować to, o czym opowiadamy (ale wjeżdżają nie więcej niż 2 na całą rolkę i mają maksymalnie kilkanaście sekund). Tak to zrobiliśmy w materiale, w którym opowiadamy o uszkodzeniu siłownika przez iskry, które pochodzą z cięcia metalu. Wkleiliśmy tu fragment z długiego wideo o demontażu kładki w Katowicach.
Więc modyfikacje w naszych filmach są, ale rdzeń krótkiego filmu — obraz i dźwięk, pozostaje taki sam, jak w długim filmie wyjściowym.

W jakim programie montujemy krótkie rolki z długich filmów?
Od początku istnienia kanału wszystkie rolki montowane z długich filmów składamy w Opus Clip.
Przetestowałem parę programów do montażu rolek, ale ten jest dla mnie najlepszy.
Jak takie wycięte z długich filmów rolki radzą sobie w innych social media czyli na Instagramie, Tik Toku, czy Facebooku?
Bez względu na to w jakim kanale social media publikujemy rolki, które są fragmentami dłuższych filmów, to zasięgi są brylantowe!
Mają takie same zasięgi jak, te rolki, które nagrywamy od podstaw, wykręcają od 20 000 do 500 000 wyświetleń i pomagają nam ogólnie robić te 4-6 milionów wyświetleń na wszystkich profilach miesięcznie.

Czy warto skopiować ten pomysł i czy u Ciebie zadziała to tak samo?
Jeżeli zastanawiasz się czy warto u siebie wycinać rolki (reelsy) z długich filmów i wrzucać je na profil, żeby mieć duże zasięgi to moja odpowiedź brzmi: spróbuj, sprawdź i przekonaj się sam(a).
Zrób 4-7 filmów, wrzuć co 2-3 dni i sprawdź, co się stanie.
Na jakie reelsy postawić? Te, które wycinamy z dłuższych filmów czy te, które są robione od postaw i docelowo kręcone jako krótkie rolki?
Mimo tego, że reelsy wycięte całkiem nieźle dają radę jeśli chodzi o zasięgi, to uważam, że ZAWSZE te reelsy, które będą od podstaw kręcone jako krótkie formy, będą miały większą szansę, żeby zrobić duże zasięgi.
I będą miały przewagę na filmikami, które są wyłącznie wyciętymi fragmentami z innych, dłuższych materiałów.
Ze względu na koszty i czas, my staramy się miksować obydwie te formy w proporcjach 70-30 (70 to rolki wycinanie z dłuższych filmów, a 30 to rolki nagrywane od zera, jako krótka forma).

W jakim programie wycinamy te rolki i gdzie możesz zobaczyć efekty tej pracy?
A jeżeli szukasz sprawdzonego programu, który szybko i sprawnie pomoże Ci to ogarnąć, to my montujemy w Opus Clip, a efekty naszej pracy możesz sprawdzić na rolkach tutaj:




Cześć jestem Radek i witam Cię na blogu SardynkiBiznesu.pl! Znajdziesz tu artykuły poświęcone najważniejszym zagadnieniom związanym z prowadzeniem małej firmy: marketing, prawo, księgowość, public relations, zarządzanie i IT. Mamy nadzieję, że dzięki nam oszczędzisz dużo nerwów, czasu i pieniędzy, a prowadzenie biznesu stanie się prostsze.